Środa, 6 kwietnia 2011, marcin

Czy warto kupić laptopa do gier? – oKiem ManiaKa

Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:

  1. 4 komentarzy

  2. T | 6 kwi 2011

    Co to za słowo gamingowy? Może idźcie na calośc i dajcie tytuł. “Czy warto buynąć laptopa da gameów”.

    A co do tematu to niewarto. Nawet laptop za 10000 z GF GTX485M nie dorówna desktopowi z GF GTX560TI niewspominając o GF GTX590.

    Na bateriac nie pogramy zbyt dugo. Więc pozostaje tylko łatwiejsze przenoszenie. I czy za to łatwe przenoszenie warto zapłacić 10000 i mieć sprzęt znacznie słabszy od desktopa za 7500? A może mieć i jedno i drugie… jak kogoś stać. Ja tam wolę mieć mocnego desktopa i średniego laptopa.

    Szkoda tylko, że mało jest laptopów z powłoką antyodblaskową, bo brak tej powłoki sprawia, że laptop jest bezużyteczny bez monitora.

    Swoją drogą szkoda, że rynek laptopó nie doczekał się standaryzacji i składaków. Z chęcią kupiłbym dobrą obudowę z mocną baterią i dobrą matrycą, do której mógłbym co roku wsadzać inną płytę główną a do niej kartę graficzną i procesor.

  3. marcin | 6 kwi 2011

    Wyrażenie “laptop gamingowy” jest powszechnie używane przez wiele rodzimych redakcji, nie tylko z branży IT. Mnie osobiście też się nie podoba, ale przyjęło się do mowy potocznej, zatem roztrząsanie tego tematu to strata czasu. Za mało mamy określeń na sprzęty dla graczy, by gardzić takim zgrabnym “laptopem gamingowym”. Pozdrowienia.

  4. Platun | 7 kwi 2011

    A ja i tak wole laptopa do gier niż blaszak małe gabaryty i możliwość szybkiego latwego przenoszenia do mnie przemawia nie chce mi się tłuc z 10kg blaszakiem gdzie po 50m ręce mi odpadają ;/

  5. Kangur | 18 lip 2011

    Oczywiscie ze laptop, mzona sobie od podatku odliczyc jako sprzet niezbedny do pracy.
    Mozna uzywac w kazdym pomieszczeniu w domu a nie tylko w pokoiku na strychu czy w piwnicy.
    Odpada problem z unowoczesnianiem, i strata czasu na to, zestarzeje sie to sie kupi nowego , zamiast wymieniac coraz tam inne czesci.

    Minus, trzeba sporo zabulic zeby dorownac mocy dobrego desktopa.
    10 kilo zlotych to za malo.

    Moze pochodzic kilka minut na bateriach i tyle wystarczy.
    A i chyba mozna nazwac taki sprzet jak alienwary portable desktop zamiast laptop, to chyba odda lepiej sytuacje z czym mamy do czynienia.

Skomentuj


Komentarze są moderowane przez redakcję.
Chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się Twój awatar? Przeczytaj instrukcję »