,

Zmierzch laptopów gamingowych?

Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:

Komentarze: 2

UWAGA: Komentarze nie na temat, personalne, obraźliwe będą kasowane.
Nie karmić trolli - do frustracji i zagłodzenia trolla doprowadzisz nie reagując na jego komentarze.
  1. Mateusz Mila, :

    Przydałoby się jeszcze zdjęcie postapokaliptycznego Fallout’a ;)

    A tak na poważnie, to muszę ci Marcinie powiedzieć, że gracze to bardzo specyficzna grupa ludzi. Są niedzielni gracze, którzy mają odpowiedni sprzęt, żeby od czasu do czasu w coś zagrać, ale na Wiedźmina 2 nie mają co liczyć. Są też tacy, którzy grają dla przyjemności znacznie więcej i są w stanie zainwestować w sprzęt średniej klasy.

    Najciekawsza jest natomiast trzecia kategoria graczy – tak zwanych hardkorów, którzy potrafią wydać koszmarnie duże pieniądze na sprzęt tylko po to, żeby mieć powiedzmy ponad 100 fps’ów w Counter Strike’a! Do tego kupują również specjalne słuchawki, myszki, podkładki – najlepiej od Razera – co wcale takie tanie nie jest. A skoro stać ich na kupienie takiego sprzętu, to nie widzę przeszkód, aby nie mieli zainwestować w porządny, gamingowy komputer – Alienware – niesamowicie wydajne i stylowe, Asus ROG czy nawet ten nieszczęsny Maingear.

    Mnie osobiście podobają się takie laptopy dla graczy, bo wyróżniają się od całej gamy przeciętnych notebooków. Oczywiście postęp technologiczny sprawi, że nowoczesne komputery przenośne będą coraz to wydajniejsze, ale laptop gamingowe zawsze są o ten jeden krok dalej.

    W przypadku tych dwóch konkretnych modeli, które zaprezentowałeś, to bardziej pokusiłbym się o stwierdzenie, że to Acer próbuje wpasować się ze swoim Ethos’em w kategorię komputerów “gamingowych”, aby zainteresować graczy i pokazać im, że nie trzeba kupować “specjalnego” laptopa do grania, żeby cieszyć się rewelacyjną grafiką w najnowszych grach. Ta granica pomiędzy laptopem multimedialnym a gamingowym powoli zaciera się, co moim zdaniem nie powinno mieć miejsca.

  2. T, :

    Jużjakiśczas temu pisałem, że notebooki biznesowe i do gier to właściwie to samo i różnia się tylko designem.

    Ja jako notebook biznesowy kupiłem Asusa G73SW 3D, który ma parametry bardzo zbliżone do Della Insmiron M6600 a jest o 1/3 tańśzy.

    Dla mnie wymaganiami było matowa matryca FullHD, Sandy Bridge i7 (najlepiej 2620 bo 2 szybkie rdzenie mi wystarczą), 8GB RAM, dedykowana karta graficzna a przyzwoitych osiągach (najlepsza by była GF530). Poza G73 i M6600 rozważałem Sony Vaio F21 i Lenovo W520. Tyle, że Lenovo jest trochę mały a i tak droższy od G73, sony zaś ma tylko jeden dysk przez co nie mógłbym mieć jednego małego szybkiego SSD i drugiego wolnego ale pojemnego HDD. W Asusie brakuje mi technologii Optimus, która by wydłużyła czas pracy na bateriach kiedy nei potrzebuję pełni możliwości 3D przydało by się też złącze e-SATA i czytnik linii papilarnych.