Poniedziałek, 3 sierpnia 2009, Jan Blinstrub

Lenovo IdeaPad Y530 – recenzja

  1. Brak komentarzy, bądź pierwszy

  2. daria | 20 paź 2010

    nie podzielam zdania co do faktu że jest to godny polecenia i dobry komputer gdyż juz po półrocznym użytkowaniu komputera zacinała mi sie klawiatura po oddaniu do serwisu stwierdzono ze słabo wciskam klawisze lecz po oddaniu go w moje rece problem zniknął. Następnie po roku czasu padła mi bateria ale producent daje na nia tylko 1 rok gwarancji lecz szczerze myśłałam że bateria takiej firmy bedzie mocniejsza. To jednak nie koniec moich problemów co do tego modelu komputera tej firmy po 20-stu miesiącach użytkowania pękła mi obudowa na jednym z zatrzasków i co garsza nie przyjeto mi reklamacji.Nawet w serwisach firma jest juz znana z tego ze sa felerne. moj model IdeaPad y530. Szczerze nie kupujcie.

  3. dario | 8 gru 2010

    Podzielam opinie przedmówcy ,ten laptop to szrot , na gwarancji szczelił mi zawias a serwis uznał że to uszkodzenie mechaniczne i naprawe wycenił na 1200 zł razem z wymianą obudowy która pękła . Znalazłem wiele takich przypadków w internecie i myslę że to wada tego sprzętu a nie wina właśćicieli jak twierdzi serwis. Nie polecam tej marki a tym bardziej sewisu!!!!!

  4. gegon | 29 mar 2011

    Niestety,nabijają sobie kasę tym serwisem powyższe opisy są mi znane z doświadczenia na własnej skórze,5 razy serwisowany i padł po 2 latach,zawiasy udało mi się wywalczyć w ramach rękojmi w sklepie,klawiatura 3 razy wymieniana pierwszy raz zrobili to 57 dni!!!! expres. Lenovo i jego serwis robią sobie żarty.Zdecydowanie odradzam.

  5. slonecznik | 11 wrz 2011

    Ja również używam tego “felernego” komputera. Po tygodniu od kupna już oddałam go to reklamacji,bo nie działał, nie można było go uruchomić. Po miesiącu wrócił, chodził dwa tygodnie i ta sama sytuacja. Powtórzyło się to jeszcze 2 razy. Powymieniali mi “jakieś” części – nie wiem nawet jakie bo nie raczyli mnie poinformować co zrobili. Teraz jest 5 raz w reklamacji bo klawiatura się popsuła. Wycenili mi naprawę na 1200! I oczywiście mnie obarczyli winą bo niby ją zalałam :-/ nie wiem tylko jak to miałam zrobić gdyż nigdy nic mi się na nią nie wylało. Zdecydowanie odradzam kupno tego komputera

Skomentuj


Komentarze są moderowane przez redakcję.
Chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się Twój awatar? Przeczytaj instrukcję »