Wtorek, 26 stycznia 2010, stefan

SEAGATE FreeAgent Desk 1TB – test ManiaKa

  1. Brak komentarzy, bądź pierwszy

  2. etya | 26 sty 2010

    Autor zdecydowanie pomylił dyski – ten co dostał do testu z tymi które chciałby mieć. 3,5″ 1TB nigdy nie będzie przenośny (choćby przez konieczność noszenia ze sobą zasilacza) i kpienie z niego, że duży i ciężki i porównywanie do mobilnych 2,5″ wystawia tylko ocenę autorowi.
    3,5″ jest dyskiem domowym, nie do noszenia po kieszeniach, ba – nawet nie do ruszania z miejsca w którym go się raz położy i podepnie pod zasilanie.
    Było kupić/wziąć do testu 2,5″ 1TB – np. ST910004FAD2E1-RK który nawet w kraju nad Wisłą można kupić. Do niedawna kosztowały około 750zł.

  3. stefan | 26 sty 2010

    Co prawda to prawda. Na grubasa nie powinno się mówić “grubas” co nie zmieni faktu, że jest gruby. Co nie? My jesteśmy mobiManiaKi a to zobowiązuje. Wszystko co mobilne jest piękne :-) i koniec. Zauważ, że na koniec przyznałem dyskowi “szacun” co nie zmienia faktu, że mam teraz grubasa na biurku.

  4. An | 24 lut 2010

    Ja jestem z tego dysku zachwycona. Mam netbooka z 80gb dysku które zapchały się po 30 dniach użytkowania. Na zewnętrznym dysku trzymam wszystkie rzeczy które potrzebne są mi w domowej pracy, ślicznie komponuje mi się z biurkiem ;) i ani razu mnie nie zawiódł (nie miałam problemów ze startującym systemem) Podoba mi się to że wyłącza się gdy długo z niego nie korzystam.

  5. Gosia | 19 maj 2010

    Super recenzja. Ja osobiście ogromnie dziękuję.

Skomentuj


Komentarze są moderowane przez redakcję.
Chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się Twój awatar? Przeczytaj instrukcję »