Kategorie: Laptopy 11,6 cali Laptopy 12-13,3 cali Laptopy 14-15,8 cali Laptopy 15,8 cali + Poradniki Ultrabooki

Ekran w laptopie. Na co zwracać uwagę?

Podzespoły podzespołami, design designem – ale na jedną rzecz w laptopie będziesz patrzeć zawsze. Mowa o ekranie, czyli parametrze często niedocenianym przez użytkowników. Spróbujmy sklasyfikować poszczególne rodzaje, wielkości i typy wyświetlaczy.

Przekątna wpływa nie tylko na wielkość ekranu

Która jest najlepsza dla Ciebie?

Suche pojęcie przekątnej spadło na znaczeniu odkąd w grę wchodzą wysokie rozdzielczości. Masowa implementacja matryc Full HD w nieco droższych modelach powoduje, że komputery z dużymi ekranami mogą być częściej pomijane przez tych, którym nie jest straszna nieco drobniejsza – ale wyraźnie bardziej ostra – czcionka w przeglądarkach czy systemie.

Jeśli jednak nie patrzysz na ekran pod kątem przestrzeni roboczej, a zależy Ci przede wszystkim na jego wielkości. to mamy coś w sam raz dla Ciebie.

Laptopy 11.6-, 12.1- i 12.5-calowe

To obecnie najmniejsze na rynku komputery, których nie zalicza się do kategorii netbooków (występujących w podobnych rozmiarach, z włączeniem 10-calowej przekątnej). Ich popularność nie jest znaczna, choć wskazanie formatu zdobywającego największą sympatię jest bardzo proste – 11.6 stanowi dobrą, idealnie przenośną alternatywę dla tabletu. Co więcej, również w tej kategorii można znaleźć świetne ekrany. Dowodem tego niech będzie testowany przez nas niedawno Sony Vaio Pro 11.

Przekątna 11.6 (niebieska) i 12.5-calowa (zielona). Porównanie powierzchni / fot. mobiManiaK.pl, DisplayWars.com

W skrócie, różnica między 11.6- a 12.5-calowym ekranem jest niewielka. Ten drugi cechuje się powierzchnią większą o ok. 16 procent. Użyteczność obydwu laptopów będzie porównywalna, jeśli tylko rozdzielczość (o której powiem później) będzie identyczna.

Laptopy 13.3-, 14- i 14.1-calowe

13.3-calowe komputery to obecnie jeden z najbardziej popularnych segmentów. Znajdziemy tu najwięcej ultrabooków i uniwersalnych laptopów, w których zmieszczą się zazwyczaj bardziej wydajne podzespoły, niż w mniejszych kuzynach.

Modele 14- i 14.1-calowe najczęściej trafiają do tych osób, które nie mogą zdecydować się między segmentem 13.3-calowym a 15.6-calowym.

Przekątna 13.3- (niebieska) i 14.1-calowa (zielona). Porównanie powierzchni / fot. mobiManiaK.pl, DisplayWars.com

O ile mobilność najmniejszych urządzeń jest nie do podważenia, tak z modelami 13.3-calowymi jest już trochę inaczej. Nie wejdą do każdej torby, ale jeśli jesteście w stanie wsadzić do swojego neseserka coś niewiele większego od kartki A4, to tego rodzaju sprzęt też zapewne się zmieści. Komputery 14-calowe zazwyczaj wymagają już bardziej szczegółowych przymiarek, a komfort pracy na jednym i drugim jest zbliżony.

Laptopy 15.6-calowe

Różnica między 15.4- a 15.6-calowymi przekątnymi jest znikoma, dlatego też można wrzucić je do jednego worka. Format 15.6 jest najpopularniejszy od wielu lat, jako że – według wielu – stanowi idealne połączenie produktywności, ceny i przenośności. Trudno jednak nazywać tego rodzaju wyjątkowo mobilnymi; nie wtedy, gdy pod uwagę wchodzą 13.3-calowe sprzęty o podobnej mocy obliczeniowej.

I tutaj właśnie w grę wchodzi cena. Laptop 15.6-calowy o podobnej do 13.3-calowego modelu specyfikacji zawsze będzie tańszy, ale też cięższy i – siłą rzeczy – większy. Co więcej, większy format pozwoli też na rozglądanie się za lepszą grafiką i szybszym procesorem.

Przekątna 13.3 (niebieska) i 15.6-calowa (zielona). Porównanie powierzchni / fot. mobiManiaK.pl, DisplayWars.com

Laptopy 17.3-calowe i większe

Tego rodzaju komputery należy już traktować jako „laptopy stacjonarne”, jako że przenoszenie tak dużych notebooków nadwyręża ręce i ramiona szybciej, niż możecie się domyślać. Owszem, komfort pracy jest wysoki, ale tylko wtedy, gdy jest to praca biurkowa. Większość innych zadań lepiej realizować na pecetach o mniejszej przekątnej.

Z drugiej strony, polując na wydajny laptop w jak najniższej cenie, lepszej propozycji od 17.3 (i większych) nie znajdziecie. Jako, że grubość i waga nie mają w tym przypadku priorytetowego znaczenia, łatwiej jest znaleźć urządzenie do wymagającej pracy, multimediów czy gier.

Przekątna 15.6 (niebieska) i 17.3-calowa (zielona). Porównanie powierzchni / fot. mobiManiaK.pl, DisplayWars.com

Różna przekątna przy tej samej rozdzielczości ma przełożenie na wielkość plamki, czyli gęstość pikseli. Gęstość pikseli, z kolei, mówi nam o tym, jak ostry będzie wyświetlany obraz. Im więcej pikseli na cal (PPI), tym bardziej wszystko „upakowane”, ale i właśnie ostrzejsze.

Rozdzielczość ekranu

Ilość pikseli odpowiada za przestrzeń roboczą

„Rozdzielczość natywna” (naturalna) to optymalne ustawienie dla danego laptopa. Przykładowo, standardem dla konstrukcji 15.6-calowych może być zarówno 1366 x 768, 1600 x 900, jak i 1920 x 1080 pikseli – wszystko zależy od panelu dostarczonego przez producenta. Dokładnie tak samo, jak w smartfonach, tabletach czy telewizorach, laptopy (od nich zresztą wszystko się wzięło) też posiadają rozmaite rozdzielczości.

Jako, że w przenośnych pecetach pojawiły się formaty panoramiczne 16:9 (ekrany 4:3 można policzyć na palcach jednej ręki), to nietrudno jest wymienić najpopularniejsze rozdzielczości:

  • WXGA (1280 × 720),
  • HD (1366 × 768),
  • WSXGA (1440 × 900),
  • standardowe Full HD (1920 × 1080).
Tu i ówdzie pojawiają się też formaty 16:10, cechujące się dodatkowymi kilkudziesięcioma pikselami w pionie.

Porównanie rozdzielczości od Full HD w dół / fot. mobiManiaK.pl

W najdroższych komputerach znajdziemy też wyświetlacze cechujące się rozdzielczościami 2560 × 1600 czy 2880 × 1800. Tegoroczne rewolucje z targów przewidują też rozdzielczości rzędu 3800 × 1200, co zilustrowałem na poniższej grafice. Spójrzcie, jak duża różnica występuje pomiędzy tak wielką ilością pikseli (na 14 calach!) w porównaniu do klasycznego – wciąż całkowicie używalnego – Full HD. To dokładnie ten sam plik, który widać powyżej. Pokusiłem się tylko o dołożenie kolejnego prostokąta.

Porównanie rozdzielczości od 3200 x 1800 w dół / fot. mobiManiaK.pl

Pamiętajcie, że obecnie rozdzielczość nie zależy już od przekątnej. Ściślej – nigdy nie zależała, ale ostatnio mamy do czynienia z tak intensywnym rozwojem technologii, że nawet wsadzenie Full HD do 5-calowego smartfona nie jest dla nikogo problemem. Tym samym, możecie z łatwością dostać laptopa 11.6- czy 13.3-calowego, który będzie dysponować porównywalną bądź większą ilością pikseli, niż Wasz nowiuteńki, nowoczesny telewizor.

Obecnie ilość pikseli w notebooku należy rozpatrywać wyłącznie od strony dostępnej przestrzeni roboczej; tym samym, większe znaczenie ma właściwy wybór przekątnej. Jasne, 13.3-calowy sprzęt z Full HD będzie droższy od identycznego z HD, ale niekiedy różnica nie jest tak wielka, jak mogłoby się wydawać.

fot. Andrey Kiselev, Fotolia.com

Warto też podejrzeć dany wyświetlacz w sklepie. Spora grupa potencjalnych użytkowników narzeka na zbyt nieczytelny, zbyt drobny tekst na wysokich rozdzielczościach (jeśli wyświetlamy litery w naturalnej skali). Przyznam jednak szczerze, że sam pracuję na 13.3-calowym laptopie z Full HD i na ten aspekt nie mogę narzekać.

Typ ekranu – czy IPS jest koniecznością?

Odwzorowanie kolorów i kąty widzenia zawsze będzie istotne

W laptopach znajdziemy dwa podstawowe typy matryc. Pierwszą z nich jest TN, drugą – wszelkie wariacje technologii IPS. Tu i ówdzie pojawiają się też koncepty ekranów OLED/AMOLED, ale na szeroką skalę stosowane są wyłącznie wyżej wymienione. Pokrótce omówię cechy każdego z nich – szerszy opis paneli stosowanych w monitorach stacjonarnych znajdziecie w osobnym poradniku.

Matryce TN są najtańsze i najpopularniejsze. Technologia Twisted Nematic pozwala na osiągnięcie wysokich czasów reakcji (optymalnie ok. 1-2 sekundy, szary do szarego), co mogą docenić gracze dysponujący ograniczonym budżetem. Laptop jednak powinien być traktowany jako sprzęt uniwersalny, dlatego też wąskie kąty widzenia (pionowe w szczególności) zaczną Was po pewnym czasie irytować. Nawet niewielkie odchylenie od kąta 90 stopni będzie skutkować utratą kontrastu, jasności i prawidłowego odwzorowania kolorów.

Lenovo IdeaPad S300 - kąty widzenia / fot. mobiManiaK.pl

Matryce IPS nie są już tak drogie, jak kiedyś. Niewielkiego laptopa co codziennego użytku można znaleźć już w cenie niewiele przekraczającej 2000 złotych; kąty widzenia są w takich urządzeniach wyraźnie lepsze. Jeśli macie taką możliwość – zawsze wybierzcie komputer z wyświetlaczem wykonanym w technologii In-Plane Switching.

Acer Aspire V5-122P - kąty widzenia / fot. acerManiaK.pl

W przeciwieństwie do paneli TN, matryce IPS wyposażono w równolegle i równomiernie rozłożone kryształy, co przekłada się na niezauważalne rozproszenie emitowanego światła. Im droższy ekran, tym lepsze parametry – w tym też czas reakcji. Profesjonalne firmy gamingowe w dalszym ciągu nieszczególnie ufają IPS-om, nawet tym bardziej zaawansowanym, czego dowodem 14-calowy Razer Blade z ekranem TN. Jeśli jednak nie jesteś zapalonym graczem i szukasz komputera do pracy – IPS będzie jedynym rozsądnym wyjściem.

Powłoka błyszcząca czy matowa?

Kwestia użyteczności

Błyszczące wyświetlacze mają tendencję do odbijania absolutnie wszystkiego. Na zewnątrz, w pomieszczeniach – nieważne. Zawsze i wszędzie będą odbijać światła, kształty, sylwetki. W pełnym słońcu praca jest praktycznie niemożliwa, jeśli nie dysponujemy ekstremalnie wysoką jasnością – a o takie laptopy niezwykle trudno.

Wyświetlacze błyszczące na pewno przyciągają większą uwagę w sklepie, gdzie są czyste, wyszlifowane i mieniące się niezwykle intensywnymi barwami. Właśnie ten ostatni czynnik najczęściej determinuje o wyborze matrycy błyszczącej: kolory i kontrast. Jeśli planujesz pracę stacjonarną i nie zamierzasz wychodzić z pecetem na zewnątrz, to tego rodzaju panel powinien wystarczyć.

fot. Maksim Šmeljov, Fotolia.com

Miej na uwadze, że wybór między matrycą błyszczącą a matową to w gruncie rzeczy sprawa osobistych preferencji. Kwestia wyboru tej pierwszej ze względu na teoretycznie lepsze kolory jest często tylko wrażeniem, jako że kalibratory pokazują podobne wartości w obydwu przypadkach.

Powłoka matowa ma natomiast inne zalety – jest bardziej uniwersalna, rzadziej się brudzi, osiadły na niej kurz nie wyprowadza z równowagi. Co więcej, umożliwia pracowanie w otwartych przestrzeniach bez ciągłego oglądania własnego odbicia. Zresztą, spójrzcie na drogie, profesjonalne monitory – zdecydowaną większość wyposażono w powłoki antyrefleksyjne i właśnie matowe wykończenie.

Niektórzy producenci wprowadzili też powłoki półmatowe, które mają zapewniać wygodniejszą pracę i – jednocześnie – nie tracić wiele w kwestii wrażeniowego odwzorowania barw.

Panel dotykowy

Jest tylko jeden czynnik determinujący

W laptopach opartych na Windows 8 panel dotykowy ma ułatwiać obsługę kafelkowego interfejsu (obecnego też w Windows RT). W większości przypadków mamy do czynienia z identycznym multidotykiem, sprawnie rejestrującym polecenia i szybko reagującym.

Co jednak zrobić, gdy chcemy z multidotyku korzystać w celach graficznych? Tak, jak – przykładowo – na tablecie? Wystarczy zwrócić uwagę na obecność technologii Wacom Feel IT, którą można spotkać w komputerach hybrydowych, slate’ach i innych tego typu urządzeniach.

Rozwiązanie zadebiutowało po raz pierwszy w 2011 roku w Galaxy Note, potem pojawiło się na Galaxy Note 10.1 i Galaxy Note II. Następnie – również za sprawą Samsunga – trafiło do ATIV Taba 3. Obecnie można znaleźć je m.in. w oryginalnie wyglądającym Fujitsu Lifebook T902, HP EliteBooku 2760p czy ThinkPadzie X230t… Ale historia sięga dalej, niż wspomniany wyżej rok 2009. Jeszcze za czasów totalnej dominacji Windows 7 można było użyć m.in. Toshiby Satellite M505-S4940, w której postarano się o gładzik ze wsparciem Wacom Feel IT. Nie ekran – gładzik. Teraz, jak widać, przestrzeń robocza uległa znacznemu powiększeniu.

Acer Aspire R7 / fot. acerManiaK.pl

Acer Aspire R7

od: 4.620 zł »

A co zrobić, gdy nie potrzebujecie Feel IT, gdy wystarczy Wam najprostszy panel dotykowy? Moim zdaniem w laptopie klasycznych rozmiarów to zbędny dodatek. Owszem, jest fajny, ale tylko przez pierwszą chwilę – ani to wygodne, ani skuteczne. Sięganie ręką ponad klawiaturą szybko się znudzi, a obsługa Windows w trybie pulpitu (zwłaszcza przy wysokiej rozdzielczości) okaże się zupełnie nierealna. Nawet tak ciekawe wynalazki jak Aspire R7 nie są w stanie tego problemu rozwiązać.

Jeszcze.

Antoni Żółciak

Najnowsze artykuły

  • Motoryzacja
  • Newsy

To ciekawy, elektryczny crossover do miasta od Chery. Chiński wóz z zasięgiem do 400 km

Do oferty chińskiej marki Chery trafia nowy, kompaktowy samochód elektryczny zaprojektowany głównie pod kątem jazdy…

11/10/2026
  • Bezpieczeństwo
  • Microsoft
  • Newsy
  • Software

Miliony komputerów z Windows 10 i 11 mogą stracić dostęp do aktualizacji

Miliony komputerów z systemami Windows 10 i Windows 11 mogą stracić dostęp do aktualizacji. Microsoft…

11/10/2026
  • Newsy
  • Promocje

Kapitalna promocja na komputer rowerowy iGPSPORT. Najtaniej od miesięcy!

Osoby polujące na tani, ale sensowny komputer rowerowy w ostatnich tygodniach mają naprawdę spory wybór.…

11/10/2026
  • Newsy
  • Pojazdy elektryczne

Ten rower elektryczny od polskiego Overfly oferuje zasięg 130 km

Flagową propozycją polskiej marki Overfly Bike z siedzibą w Raszynie na sezon 2027 jest bardzo…

11/10/2026
  • Newsy

Fani Marvela oszaleją. Ten mikroskopijny detal w nowym zestawie LEGO to mistrzostwo świata!

Zestaw LEGO Panorama uniwersum Marvela zadebiutuje 1 stycznia 2027 r. Konstrukcja z figurką Galactusa trafiła…

10/10/2026
  • Gry
  • Konsole
  • Newsy
  • Sony

Sony chce pożegnać gry na płytach, ale gracze mają inne plany. Najnowsze dane dają do myślenia

Sony chce stopniowo odchodzić od gier na płytach, ale gracze mają inne zdanie. Najnowsze wyniki…

10/10/2026