>

Nvidia RTX 5080 Super ze specyfikacją. Aż 24 GB VRAM i do 450 W (TDP)

Nvidia jeszcze nie ogłosiła RTX 5080 Super, ale przecieki już zdradzają sporo szczegółów. Nowa karta ma oferować więcej pamięci i znacznie wyższy pobór mocy. Wygląda na to, że „Super” naprawdę coś będzie znaczyło w tym modelu.

Z informacji przekazanych przez Kopite7kimi oraz Moore’s Law Is Dead wynika, że RTX 5080 Super bazuje na tym samym układzie co zwykły RTX 5080. Różnice pojawią się w taktowaniu, pamięci i TDP. Nvidia podobno planuje wyraźnie podnieść limit mocy, aby wycisnąć jeszcze więcej z GPU. Oficjalna premiera może nastąpić już latem.

Nie tylko śliczne i wydajne, ale też retro. Nowy RTX 5070 i RTX 5060 Ti to ukłon w stronę wyjadaczy.

Więcej prądu, więcej pamięci, ta sama architektura, czyli RTX 5080 Super

RTX 5080 Super ma być wyposażony w pełny układ GB203. Karta otrzyma 10 752 rdzenie CUDA, czyli dokładnie tyle, ile oferował RTX 5080. Nowością będzie pamięć. Mowa o 24 GB GDDR7 z prędkością 32 Gbps. To znaczący wzrost w porównaniu do wcześniejszych modeli.

fot. Nvidia

Największą zmianą ma być jednak pobór mocy. Znany informator wspominał o ponad 400 W, ale MLID twierdzi, że będzie to aż 420 W. Co więcej, Nvidia podobno rozważa podniesienie limitu nawet do 450 W. Ma to umożliwić wyższe taktowania i lepszą wydajność.

Bez zwiększenia liczby rdzeni Nvidia musi szukać mocy gdzie indziej. Większe TDP to prosty sposób, by uzyskać szybsze zegary. Dla użytkownika oznacza to więcej FPS-ów, ale też większe zużycie prądu i potrzeba lepszego chłodzenia. Czy warto? Ta kwestia będzie zależeć od ceny.

Wszystko „Super”, ale czy warto czekać?

RTX 5080 w wersji bazowej oferował tylko ok. 20% wzrost wydajności względem RTX 4080. Nvidia może chcieć zapewnić większy przeskok przy pomocy wariantu Super. Wysokie TDP może się jednak odbić na kulturze pracy i cenie końcowej. A to może nie spodobać się każdemu.

Na razie nie wiadomo, kiedy dokładnie zadebiutuje RTX 5080 Super. Jeśli przecieki są prawdziwe, premiera powinna nastąpić w nadchodzących miesiącach. W czasach, gdy każda nowa karta może zmienić sytuację cenową na rynku, warto trzymać rękę na pulsie. Zwłaszcza jeśli planujesz upgrade.

Źródło (1, 2)

Patryk Michał Zimowski