>

RTX 3060 wraca na tron! AMD bije rekord, a Windows 10 zaraz zatonie na dobre

RTX 3060 znów na topie. Po krótkiej dominacji laptopowego RTX 4060, starsza karta wraca na pierwsze miejsce w rankingu Steam. Tymczasem AMD notuje kolejny rekordowy udział wśród procesorów. A coraz więcej graczy porzuca Windows 10, którego oficjalne wsparcie zakończy się kilka miesięcy.

Maj przyniósł kilka ciekawych zmian w ankiecie sprzętowej Steam. Największą niespodzianką jest powrót RTX 3060 na szczyt listy najpopularniejszych GPU. AMD też ma powody do radości, bo rośnie liczba użytkowników z ich procesorami. Również w segmencie systemów operacyjnych widać wyraźny trend.

Nvidia wraca do gry, AMD coraz silniejsze

Choć w kwietniu liderem była karta laptopowa RTX 4060, to w maju to RTX 3060 ponownie zgarnął pierwsze miejsce. Gracze wciąż chętnie sięgają po średni segment, zwłaszcza z serii xx50 i xx60. Największe wzrosty notują jednak modele z nowej serii Blackwell. RTX 5070 zyskał 0,33%, a RTX 5060 Ti zadebiutował w głównym zestawieniu z udziałem 0,21%.

RTX 3060 zyskuje popularność wśród graczy platformy Steam / fot. techspot.com

Ciekawie wygląda też sytuacja Radeonów, bo RX 7800 XT zyskał 0,09% i wskoczył między RTX 5070 Ti a RTX 5080. Mimo to w rankingu nadal dominują konstrukcje Nvidii. Brak też jakichkolwiek śladów serii RX 9000. Jeśli AMD nie przyspieszy, Nvidia może przejąć kolejne segmenty rynku.

Poza tym na rynku procesorów AMD notuje kolejny rekord – 39,48% udziału. Dla porównania, Intel spadł do 60,44%. Jeszcze parę lat temu taki wynik dla „Czerwonych” byłby nie do pomyślenia. Wygląda na to, że gracze coraz chętniej sięgają po alternatywy dla Intela. Jak zawsze w takich przypadkach, przemawia stosunek ceny do jakości.

Windows 10 powoli odchodzi do lamusa

Windows 10 traci użytkowników na Steamie. W maju jego udział spadł do 37%, podczas gdy Windows 11 zbliża się już do 60%. Coraz więcej graczy decyduje się na przesiadkę, mimo że różnice w wydajności są niewielkie. Trend jest wyraźny i raczej nieodwracalny. Wszystko wynika z polityki firmy Microsoft.

Głównym powodem zmian jest zbliżający się koniec wsparcia – 14 października 2025 roku. Po tej dacie Windows 10 nie będzie już otrzymywał aktualizacji zabezpieczeń. Dla wielu użytkowników to wystarczający powód, by przejść na „jedenastkę”. Nowe gry też coraz częściej są projektowane pod nowszy system.

Źródło

Patryk Michał Zimowski