fot. EA
Nowy Battlefield 6 może wprowadzić kontrowersyjny system ruchu podobny do Call of Duty. Przeciek pokazuje celowanie podczas ślizgu i szybkie przejścia do pozycji leżącej. Gracze są podzieleni co do tego, czy to nowoczesność, czy zniszczenie realizmu. Deweloperzy wciąż testują mechanikę, więc nie ma gwarancji, że trafi do finalnej wersji gry.
Battlefield od lat stawiał na balans między realizmem a dynamiką. Przynajmniej w domyśle. Jednak nowy przeciek pokazuje, że seria może skręcić w stronę jeszcze szybszej i bardziej zręcznościowej rozgrywki. Krótkie wideo opublikowane na Reddicie (link w źródle) pokazuje gracza korzystającego z systemu przypominającego omnimovement (ruch wszechkierunkowy) z Call of Duty. To zmiana, która może znacząco wpłynąć na tempo i charakter starć.
Nvidia DLSS 4 z optymalizacją. Mniej VRAM, ta sama jakość, czyli technologia przyszłości.
System omnimovement pozwala na celowanie i strzelanie podczas ślizgów, skoków i nurkowania. W materiale widać gracza ślizgającego się po ziemi, celującego i oddającego strzał bez utraty płynności. Celownik przechyla się podczas ruchu i wraca do normy po zatrzymaniu. Takie rozwiązania znane są graczom Call of Duty, ale w Battlefieldzie mogą być nowością.
fot. EA
Część społeczności widzi w tym naturalną ewolucję rozgrywki i dostosowanie do obecnych trendów. Inni uważają to za odejście od unikalnego stylu Battlefielda. Zagorzali fani wskazują, że możliwość dokładnego celowania w ślizgu czy skoku zaburza realizm i balans. W Battlefieldzie dotąd premiowane było taktyczne podejście, a nie akrobacje.
Mechanika z przecieku nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona. Może być jedynie elementem wewnętrznych testów. Deweloperzy zbierają opinie społeczności, zanim zdecydują o kierunku rozwoju. Do premiery gry wszystko jeszcze może się zmienić. Dlatego nie ma co panikować przed ogłoszeniem finalnej wersji.
Dla jednych to szansa na odświeżenie formuły, dla innych zapowiedź chaosu. Battlefield przez lata wyróżniał się większą skalą i ciężarem rozgrywki, a nie zręcznościowym podejściem. Wprowadzenie omnimovementu może zbliżyć grę do szybszych FPS-ów, ale kosztem tożsamości serii. Reakcje graczy pokażą, czy zmiana była tego warta.
Battlefield mierzy się z oczekiwaniami dwóch różnych grup: fanów klasyki i miłośników szybkich shooterów. Spełnić jednych i drugich to zadanie niemal niemożliwe. Jeśli omnimovement trafi do gry, studio będzie musiało zadbać o balans i wybór opcji. W przeciwnym razie może stracić wiernych graczy na rzecz krótkotrwałego efektu nowości.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.