Szukając małego, elektrycznego samochodu do miasta, nie sposób nie zwrócić uwagę na nową propozycję od Hondy. N-ONE to bowiem niezwykle kompaktowy i urokliwy pojazd, który jednak na razie nie pojawi się w Polsce. A szkoda.
Kompaktowe, elektryczne samochody znajdują zwiększające się grono amatorów, ale Honda ma w tym aspekcie raczej średnie doświadczenia. Wydawało się, że urokliwy retro-samochód Honda e podbije rynek, ale po pięciu latach japoński koncern wycofał go z produkcji ze względu na niewielkie zainteresowanie.
To uroczy, kompaktowy „elektryk”
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja segmentu tzw. kei car – kompaktowych samochodów miejskich, które są przeznaczone głównie na japoński rynek ze względu na lokalne uregulowania prawne. A szkoda, bo wydaje się, że Honda N-ONE e mogłaby zrobić furorę także w wielu innych krajach.
Nowemu elektrycznemu samochodowi japońskiego koncernu nie sposób odmówić uroku. To bowiem malutki samochód, który zmieści się wszędzie tam, gdzie normalny samochód raczej nie miałby „podjazdu”. Mowa tutaj przede wszystkim o parkowaniu na wąskich uliczkach czy też manewrowaniu w miastach o dużym ruchu ulicznym.
Zasięg ma być naprawdę solidny
Mimo to w środku ma być zaskakująco dużo miejsca, nie zabraknie także rozbudowanego system rozrywki pokładowej z dużym wyświetlaczem, wybór biegów będzie odbywał się za pośrednictwem specjalnego przycisku. Co ważne, Honda wcale jednak nie zrezygnowała z fizycznych przycisków – pozwolą one m.in. na kontrolę klimatyzacji.
Całość ma być także wzbogacona o praktyczne rozwiązania, takie jak przestronne schowki czy składane siedzenia. Jeśli chodzi o osiągi, to trudno spodziewać się tutaj wielkiej rewelacji – Honda N-ONE e ma zostać wyposażona w pojedynczy silnik elektryczny, którego moc to maksymalnie 63 KM, co jest limitem dla kategorii kei carów w Japonii.
Sensownie prezentuje się natomiast zasięg – 270 km na jednym ładowaniu to absolutnie wystarczający wynik w kontekście poruszania się po mieście. Honda wystartuje z rezerwacjami tego pojazdu już 31 sierpnia – niestety niewiele wskazuje na to, by ten model trafił poza rynek japoński.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.









