Dzisiaj mam dla Was coś niecodziennego, mianowicie gotowca. Zapraszam na test zestawu komputerowego od x-kom, jakim jest model Silver Monkey X Battlestation M4B, wyposażony w procesor AMD Ryzen 5 5600 oraz kartę graficzną NVIDIA GeForce RTX 5060. Jak sprawuje się w grach? Jak wypada cenowo? Czy warto go kupić?
Spis treści
Dużo osób nadal decyduje się na to, aby zamiast samodzielnie dobrać części oraz złożyć zestaw komputerowy, kupić gotowy PC. Dlatego też zapraszam na test Silver Monkey X Battlestation M4B z Ryzenem 5 5600 oraz RTX 5060, autorskiego rozwiązania sklepu x-kom
Zacznijmy od ceny. Gotowiec x-kom, czyli Silver Monkey X Battlestation M4B nie jest drogi, ale…
Na czas tworzenia tego tekstu, omawiany komputer stacjonarny ze sklepu x-kom, dostępny jest w kwocie 4300 złotych. Często oscyluje w okolicach właśnie 4 tysięcy złotych i właśnie to będzie nasza cena wyjściowa do oceny tego modelu.
Wziąłem pod uwagę wersję, która posiada już zainstalowany oraz aktywowany system Windows 11 Home. Wiem bowiem, że osoby, które wybierają tego typu rozwiązania, jak gotowe PC, chcą mieć już „wszystko ogarnięte” i tylko odpalić nowy nabytek, by się nim cieszyć. Jest tutaj oczywiście pewne „ale”.
Ile tak naprawdę kosztują części?
To jest jeden z głównych zarzutów względem gotowych zestawów komputerowych — płacisz wiele set złotych więcej, niżeli gdyby kupić te same części i złożyć samodzielnie taki PC. Jak to wygląda w przypadku tego modelu? Oczywiście to sprawdziłem, a poniżej widzicie koszyk z częściami, które zostały zastosowane w testowanym egzemplarzu.
Trzeba bowiem mieć świadomość, że takie „gotowce” różnią się od siebie w kontekście konkretnych wersji płyt, kart graficznych, RAM-u etc. Parametry niby są identyczne, ale modele i producenci — niekoniecznie. Wracając, jak widać, 3542 złote wychodzą te same podzespoły, co zastosowane w testowanym komputerze. Mamy więc przebitkę ~750 złotych, która oczywiście może być niższa i wyższa, zależnie od aktualnych cen.
Można to uznać za cenę, którą płacimy za montaż takiego komputera, jego konfigurację oraz fakt, że w razie awarii, nie będziemy musieli samodzielnie diagnozować, która konkretnie część „robi problemy”. Czy to wymierna korzyść za taką kwotę? Na to musicie już odpowiedzieć sobie wedle własnego uznania.
Specyfikacja gotowego PC od x-kom – Silver Monkey X Battlestation M4B
- Procesor: AMD Ryzen 5 5600
- Karta graficzna: Gainward GeForce RTX 5060 Ghost OC
- HDMI
- 3x DisplayPort
- Płyta główna: ASRock B450M-HDV R4.0
- 2x USB-A 2.0
- 4x USB-A 3.2 Gen 1
- 3x Wejście/wyjście audio
- RJ-45
- RAM: Lexar 2×16 GB 3200 MHz CL16 DDR4 Thor
- Dysk: Lexar NM620 1TB
- Obudowa: Silver Monkey X Cassette
- 2x USB-A 3.2 Gen 1
- Wejście mikrofonowe
- Wyjście słuchawkowe
- Zasilacz: MSI MAG 550W 80 Plus Bronze
- Inne: standardowa gwarancja 24 miesiące, system Windows 11 Home
Sprzęt do testów użyczył sklep x-kom, za co serdecznie dziękujemy. Nie miało to jednak wpływu na ocenę testowanego tutaj komputera stacjonarnego.
Jak x-kom zabezpiecza gotowe zestawy komputerowe Silver Monkey X Battlestation?
Zacznijmy może od błahej, jednak mimo wszystko bardzo istotnej części, czyli opakowania oraz jakości zabezpieczenia całego komputera na czas podróży. Testowany egzemplarz przychodzi do nas w pudełku po obudowie, co jest bardzo wygodnym i ogólnie dobrym rozwiązaniem. W tymże pudełku zabezpieczony z zewnątrz jest dwoma styropianowymi wkładami oraz folią.
Wypakowanie jest proste i raczej nie będzie przy nim potrzebna pomoc drugiej osoby. Po wyjęciu, naszym oczom ukazuje się całość wypełniona w środku powietrznymi poduszkami. Dobry pomysł, dobre wykonanie, tak zabezpieczony PC nie powinien ulec żadnym problemom podczas transportu. Oczywiście, szyba w obudowie, zabezpieczona była dalej folią producenta, która nie była zdejmowana przez monterów. Po wyjęciu z wnętrza komputera owych wypełnień, w końcu docieramy do podzespołów.
Całość przetrwała bez żadnych śladów podróży — świetnie. Oczywiście, wszystkie te zabiegi należy wykonań przed pierwszym uruchomieniem, a już w szczególności zdjęcie folii z szyby bocznej obudowy. Podczas tego, zwyczajnie może „kopać prądem”, a nie chcemy, by jakiś ładunek przy takim ściąganiu folii, uszkodził nam nowy komputer. W chłodniejszych okresach roku należy pamiętać, by taka paczka odczekała do momentu, w którym nabierze temperatury pokojowej.
Warto także wspomnieć, że w zestawie z komputerem, nie dostajemy kabla HDMI czy DP, natomiast jest przewód zasilający. Prócz niego, znajdują się dodatki takie, jak zapasowe śrubki, przewody SATA etc.
Przyjrzyjmy się jakości montażu
W zasadzie to wszystko zostało złożone tak, jak wymagałaby tego sztuka. Wszystkie śrubki na swoim miejscu, przewody przeprowadzone optymalnie, na tyle także wygląda to w porządku. Nie ma się w zasadzie w tej kwestii to, czego przyczepić, wszystko jest zrobione na dobrym, wysokim poziomie.
Co z doborem podzespołów?
Tutaj mamy w zasadzie dwa problemy. Pierwszym jest bardzo budżetowa, w zasadzie najtańsza, płyta główna na chipsecie B450. Nie ma chłodzonej sekcji, posiada jedynie 2 sloty na RAM (chociaż to mniejszy problem). Zasób złącz jest w porządku, chociaż brakuje USB-C.
Drugi to brak chłodzenia innego, niżeli boxowe (dołączone w zestawie z procesorem). Ogranicza ono w jakimś stopniu wydajność procesora, a także wpływa negatywnie na kulturę pracy, o której jednak później. Poza tym — jest jak najbardziej okej.
Gotowiec x-kom vs benchmarki. Wydajność Silver Monkey X Battlestation M4B z Ryzen 5 5600 i RTX 5060
Zaczynamy segment o wydajności testowanego zestawu komputerowego od sklepu x-kom. Myślę, że w tym miejscu nie trzeba przypominać szczegółowej specyfikacji, więc przejdźmy do clue – 3DMark na pierwszy ogień.
Wyniki w trzech popularnych testach wyglądają zwyczajnie dobrze, chociaż to oczywiście bardziej dla statystyki, niżeli odwzorowania realnej wydajności. Dlatego też przejdźmy do kolejnego sprawdzianu, jakim jest CrystalDiskMark.
Zastosowany tutaj Lexar NM620 o pojemności 1 TB radzi sobie — nawet po częściowym zapełnieniu — radzi sobie nadal bardzo dobrze. Sprawdziłem go także w zakresie weryfikacji plików gry The Last of Us Part II, która waży ponad 100 GB. Zajęło to 5 minut i 3 sekundy, co można uznać za jak najbardziej dobry wynik.
Gotowiec x-kom vs gry. Wydajność Silver Monkey X Battlestation M4B z Ryzen 5 5600 i RTX 5060
I to tyle w kontekście benchmarków, przejdźmy do tego, jak testowany komputer radzi sobie w grach. Na początek w takim razie lista gier, które znalazły się w mojej procedurze testowej, wraz z ustawieniami graficznymi (predefiniowane):
- Black Myth Wukong – Wysokie (RT średnie)
- Counter Strike 2 – Średnie
- Cyberpunk 2077 – Ultra (RT Ultra)
- Delta Force – Extreme
- Hogwarts Legacy – Wysokie (RT Wysokie)
- Kingdom Come Deliverance 2 – Bardzo wysokie
- The Last of Us Part II – Wysokie
- War Thunder (klient HQ) – Filmowe ( RT Wysokie)
W każdej grze sprawdziłem wydajność zarówno w rozdzielczości 1920 x 1080p, jak i 2560 x 1440p. Jeżeli chodzi o testy, w których włączony jest Ray Tracing, to wraz z nim włączony jest także DLSS w trybie jakość.
Co jednak z przebiegami testowymi? Dla każdego scenariusza było 5 przebiegów, by wykluczyć wahania pomiędzy nimi. Wyjątkiem jest tutaj Counter Strike 2, gdzie mierzenie wydajności odbyło się na podstawie 3 meczy Deathmatch, natomiast w Delta Force, było to 3 mecze w Warfare, konkretniej tryb Attack and Defend. W pozostałych lokacje testowe bądź scenariusze wyglądają tak:
- Black Myth Wukong – Forest of Wolves
- Cyberpunk 2077 – Japantown
- Hogwarts Legacy – Hogsmeade
- Kingdom Come Deliverance 2 – Apollonia / Kuttenberg
- The Last of Us Part II – Seattle
- War Thunder – Realistyczne bitwy pancerne / Realistyczne bitwy powietrzne
Warto dodać, że wszystkie testy odbywały się na Windows 11 w wersji 24H2 oraz kompilacji 26100.4770. Zainstalowane były najnowsze sterowniki graficzne NVIDIA GeForce Game Ready 580.88, a wydajność była mierzona programem CapFrameX z dodatkiem RTSS.
Przyszedł więc czas na…
Wykresy — rasteryzacja
I zaczynamy alfabetycznie, więc na pierwszy ogień wyniki w FHD z…
Black Myth Wukong
A teraz 1440p (WQHD).
W zasadzie można uznać, że także w wyższej rozdzielczości, można liczyć na płynną rozgrywkę. Oczywiście, do tych magicznych 60 FPS trochę brakuje, aczkolwiek to nadal są przyzwoite liczby. Muszę tutaj jednak po raz pierwszy przyczepić się do działania głównie karty graficznej, która często przy wyższych nastawach graficznych, połączonych z rozdzielczością 1440p, potrafi cierpieć na brak VRAM-u. Objawia się to m.in. rwaniem obrazu, spadkami FPS-ów nawet o połowę itd. No i crème de la crème — niewczytywanie się tekstur.
W tym tytule jednak nie było to tak widoczne, jak w innych, ale o tym później. Przejdźmy do kolejnego tytułu, który jest już mniej wymagający.
Counter Strike 2
To jednak nie wyklucza problemów z tym, by pograć w tę grę w przyjemnej płynności. Powyższe wyniki uznaję za zwyczajnie niskie, jednak biorąc nieco testowany komputer w obronę… CS zawsze był grą, która działała niestabilnie pod kątem wydajności. Trzeba także tutaj powiedzieć, że to jest raczej najgorszy scenariusz, bo Deathmatch mocno obciąża PC z uwagi na dużą ilość graczy. Można także pobawić się ustawieniami oraz rozdzielczością, by zyskać kolejne klatki.
Wracamy w tym miejscu do wymagających produkcji, a taką nadal zdecydowanie jest kolejny tytuł. Zobaczmy najpierw wyniki w Full HD z…
Cyberpunk 2077
Teraz z kolei czas na WQHD.
Testowany komputer w FHD radzi sobie naprawdę w porządku, w 2,5K z kolei jest oczywiście proporcjonalnie gorzej, aczkolwiek wypada to wszystko nadal jak najbardziej grywalnie. W wyższej rozdzielczości mogą jednak pojawić się w niektórych lokalizacjach problemy z brakiem VRAM-u, o których już wspominałem. Szansa na to jest jednak niższa, niżeli w przypadku Black Myth Wukong.
Czas na shootera w 1920 x 1080p.
Delta Force
I pora na 2560 x 1440p.
Tutaj problem z VRAM-em jest już duży w przypadku wyższej z rozdzielczości. Dosyć często pojawiały się naprawdę mocne spadki, które uniemożliwiały komfortową rozrywkę. Rozwiązaniem na to jest oczywiście obniżenie detali graficznych o jeden bądź dwa „schodki”. W 1080p problem ten nie występował.
Jak sytuacja wygląda w Full HD w…
Hogwarts Legacy
No i jeszcze WQHD
Pomimo, że średni FPS robi dobre wrażenie, to 1% low już niekoniecznie. Bierze się to z dwóch względów – w obydwu rozdzielczościach problemem zdają się być miejsca procesorowe, czyli wejście do miasta Hogsmeade i przechadzka po jego ulicach, wypełnionych NPC-tami. W wyższej rozdzielczości dochodzi — a jakże — problem z VRAM-em, którego zwyczajnie brakuje. A to „tylko” ustawienia wysokie.
Kierujemy się jednak coraz bardziej w tył w kartkach kalendarza, bo czas na FHD w…
Kingdom Come Deliverance II
Nie zapomniałem o 1440p.
W „domyślnej” rozdzielczości, do której w zasadzie reklamowana jest ta karta, możemy naprawdę przyjemnie pograć, nawet na bardzo wysokich ustawieniach graficznych, bez posiłkowania się DLSS-em. W wyższej problemy pojawiają się w… miastach, co jest dosyć ciekawe. Z jednej strony można pomyśleć – procesor? Ten jednak daje sobie spokojnie radę w FHD, więc czyżby… VRAM w GPU? Stawiałbym na to, patrząc na informacje o jego użyciu i temu, jak wyglądają te spadki FPS.
Wracamy jednak do czasów współczesnych, a przynajmniej bliżej nich niżeli dalej.
The Last of Us Part II w 1920 x 1080p
I tak wygląda to w 2560 x 1440p.
W niższej z rozdzielczości, możemy liczyć na przyjemną, płynną rozgrywkę, jednak nie w ustawieniach bardzo wysokich. Tych nawet w zasadzie nie uruchomimy, bo zobaczymy poniższy komunikat.
W 1440p także nie próbujcie korzystać z maksymalnych ustawień i… w zasadzie, to także nie korzystałbym w ogóle z tej rozdzielczości. Powoduje ona częste problemy z brakami w pamięci graficznej, przez które widzimy bardzo niski 1% Low FPS. Spadki z 50 FPS do 20-30 są realne i „bolą” w oczy.
I ostatni tytuł z obranej przeze mnie procedury testowej, jakim jest…
War Thunder
FHD zaprezentowane, to teraz czas na WQHD.
W FHD raczej nie ma co się zastanawiać, obydwa typy bitew działają zwyczajnie bardzo dobrze. W przypadku wyższej rozdziałki, na „prowadzenie” wychodza bitwy pancerne. Prawdopodobnie jest to związane z szybkością, z jaką wczytywane muszą być kolejne tekstury w bitwach powietrznych. Tak czy owak — jest grywalnie, a nawet bardziej, niż grywalnie.
Wykresy — Ray Tracing + DLSS
Co jednak w przypadku, kiedy zachcemy skorzystać z dobroci, jakie wprowadziły karty z serii NVIDIA GeForce RTX? Mówi się, że na tak taniej karcie graficznej, nawet z użyciem DLSS, RT jest zwyczajnie kiepskim pomysłem. Przekonajmy się na paru tytułach, które mają lepiej – bądź gorzej – zaimplementowane te technologie, zaczynając od Black Myth Wukong.
Jest to jak najbardziej grywalne, chociaż trzeba sobie powiedzieć, że użytkowanie DLSS nawet w trybie jakości w 1080p, niekoniecznie może się spodobać każdemu. W tej grze wygląda to… okej, chociaż raczej sam bym tego nie użytkował. VRAM? Tak, 7GB+ użytkowane, więc mogą pojawić się różne, nieprzyjemne skutki jego zapełnienia. Co z Cyberpunk 2077?
Co ciekawe, jest lepiej, wydajniej, płynniej. Może być to zasługa DLSS 4 i trybu transformer, czy jeszcze lepszej implementacji RT. Jeżeli będziecie chcieli zagrać z tymi opcjami włączonymi na Ultra, to jak najbardziej można, ale znowu trzeba uważać na to, że może znaleźć się moment, w którym zabraknie VRAM-u. Tak się dzieje w Hogwarts Legacy.
Moim zdaniem w takiej konfiguracji, jest to tytuł niegrywalny. Po prostu — nie polecam takiego połączenia. Przejdźmy więc do War Thundera, który — nie tak znowu dawno — dostał opcję RT.
I jeszcze 1440p.
Jak widać, można grać korzystnie z tymi opcjami włączonymi, także w wyższej rozdzielczości. Jedynie co, to w przypadku bitew pancernych, możemy doświadczyć spadków płynności – ale to jedynie w 1440p.
Czy Silver Monkey X Battlestation M4B jest cichym i chłodnym komputerem?
Skoro poznaliśmy już wydajność testowanego zestawu komputerowego od x-kom, to czas sprawdzić, jak wygląda w nim kultura pracy. Pod lupę wziąłem parę kwestii, czyli:
- Temperatury podzespołów;
- Poziom hałasu;
- Pobór mocy z gniazdka.
Zacznijmy więc od pierwszej sprawy, było ciepło?
W grach komputerowych najbardziej w tej kwestii „dawał się we znaki” procesor. To oczywiście z uwagi na użycie „boxowego” chłodzenia. Karta graficzna w zasadzie w obydwu scenariuszach trzymała się naprawdę dobrze. Prawa strona to juz obciążenie sztuczne, którego nie uzyskacie w żadnej grze, a jedynie – być może – w przypadku długotrwałego renderowania treści audiowizualnych. Na jaki hałas się to przekładało?
W „idle”, czyli podczas przeglądania stron internetowych etc. było stosunkowo głośno. Wychodzi na to, że wentylatory w obudowie ustawione są „na sztywno”, przez co nawet kiedy w zasadzie „nic nie robimy”, to komputer jest słyszalny. Całość staje się czywiście trochę głośniejsza w przypadku gier, ale czy to przeszkadza? Kwestia indywidualna, taki poziom ciśnienia akustycznego jest zdecydowanie daleki od takiego, którego „nie da się wyrzymać”.
Pomiary były wykonywane z odległości 50 cm z z decybelomierzem skierowanym na przód komputera. Temperatura otoczenia ~24,5*C, tło 31 dB.
Pozostaje więc pobór mocy, czy to prądożerna „bestia”?
Raczej nie, w najgorszym – naprawdę najgorszym – wypadku pobiera 300 W z gniazdka, co daje oczywiście trochę mniejszy pobór bezpośrednio z zasilacza. Mamy więc spory zapas w razie chęci ulepszenia komputera.
Problemy? Raczej drobiazgi, ale warto o nich wspomnieć.
Mam tutaj na myśli to, że po dotarciu do mnie omawiango komputera, czekała jeszcze „do przejścia” konfiguracja Windowsa. Mowa tutaj jedynie o „przeklikaniu”, czy się zgadzamy na różne opcje, czy też nie, a do tego ustawienia nazwy użytkownika / komputera. Po tym jednak czekały jeszcze aktualizacje z Windows Update.
Warto więc odwiedzić tę część ustawień, by się upewnić, że posiadamy najnowszą wersję systemu operacyjnego. Prócz tegom ożna wspomnieć o tym, że kontrola aplikacji oraz integralność pamięci w Windows Defender, z jakiegoś powodu były wyłączone. Tam też więc warto zajrzeć.
Dobry zestaw komputerowy, ale nie najlepszy wybór w swojej cenie – podsumowanie testu Silver Monkey X Battlestation M4B
I oto dotarliśmy do końca tego testu. Tona danych, nieco materiału zdjęciowego i dziesiątki godzin sprawdzianów, zwieńczone właśnie tym tekstem. Wróćmy jednak do clue, jakim jest ocena testowanego modelu gotowego PC od x-kom. Przypomnijmy, że mamy do czynienia z konstrukcją, która kosztuje obecnie 4300 złotych. W tej cenie zawiera się jednak licencja na system Windows 11, o czym warto pamiętać. Czy to „fair” wycena? I tak i nie.
Z jednej strony dostajemy gotowy PC do pracy, z drugiej – mimo wszystko płacimy za tę gotowość sporą kasę, bo (zależnie od cen konkretnych podzespołów) jest to nawet 1000 złotych więcej, niżeli zakup części oraz samodzielny montaż. Czy to jednak dotyczy tego jednego modelu? Nie, na rynku duża część „gotowców” jest wyceniana zauważalnie ponad koszt części, które zostały wykorzystane do ich montażu.
Są jednak też takie, które w tej kwestii wypadają dużo lepiej, będąc albo bardzo blisko ceny „samych części”, bądź – rzadko, ale się zdarza — są w zasadzie w cenie podzespołów. Jest więc przeciętnie w tym zakresie. Z innych „przywar”, to zdecydowanie ustawienia wentylatorów obudowy, które sprawiają, że komputer w trakcie podstawowych czynności, jest zwyczajnie stosunkowo głośny.
Zarówno CPU, jak i GPU, były niekiedy ograniczeniem, które było nie do przeskoczenia. Głównie to jednak GPU „ucinało skrzydła” w grach, przez to, że 8 GB zasób VRAM, często okazywał się albo na granicy wystarczalności, albo zwyczajnie nie wystarczał. Procesor nie był także najchłodniejszym elementem komputera, bo chłodzenie BOX niespecjalnie wyrabiało – także w grach.
Można też wspomnieć o doborze płyty głównej, która jest najtańszą, dostępną na chipsecie B450. Nie mamy tutaj radiatorów na sekcji zasilania, zapomnieć można więc o podkręcaniu procesora, czy jakoś dużo mocniejszym CPU w przyszłości.
Co jednak jest na plus?
Ogólna wydajność można powiedzieć, że wychodzi pozytywnie. Mimo wszystko pogracie w duży przekrój tytułów komfortowo, jednak zwykle ograniczając się do rozdzielczości Full HD. Samo zabezpieczenie na czas transportu, czy montaż to elementy, do których nie można się przyczepić. Jest to zrobione w zasadzie idealnie.
Kultura pracy już w czasie obciążenia jest na dobrym poziomie, choć mogłoby być chłodniej. Na plus zdecydowanie układ chłodzenia w GPU, który nie wychodzi jakoś mocno ponad wentylatory w obudowie. Generalnie to nie jest zły PC, ale dużo rozchodzi się o jego opłacalność, która jest przeciętna – także na tle konkurencyjnych rozwiązań (o samodzielnym składaniu nie mówiąc). Czy poleciłbym go osobie, która kompletnie nie chce „bawić się” w dobór podzespołów, samodzielne składanie itd?
To rozwiązanie, które ma swoje plusy, ale ma też minusy. Ciężko jest mi go jednoznacznie polecić, z uwagi na różne problemy w zakresie działania tych najbardziej wymagających gier – także z włączonym DLSS. Inną sprawą jest właśnie brak chłodzenia CPU, które myślę, że zmieściłoby się tutaj na spokojnie, bardzo małym kosztem zarobku dla producenta.
Dlatego powiem tak – kupując ten komputer, nie „nacinacie się” na przysłowiowego „gotowca z Allegro”, ale też nie dostajecie najlepszej opcji w swojej cenie. Jest to całkiem dobry komputer, który został raczej słabo wyceniony.
Cya!
- Opłacalność5,5
- Zabezpieczenie10,0
- Jakość montażu10,0
- Dobór podzespołów7,5
- Wydajność w benchmarkach6,0
- Wydajność w grach6,0
- Kultura pracy6,5
Szukasz laptopa? Sprawdź test Hyperbook A15 Zen
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.












































