Xiaomi kontynuuje swoją aktywność w segmencie budżetowych monitorów – teraz czas na 24-calowy sprzęt, którego cena nie przekracza… 250 złotych. A mimo to jego parametry wydają się naprawdę w porządku.
Dosłownie kilka dni temu na naszych łamach prezentowaliśmy Wam bardzo tani monitor Xiaomi – model Redmi A27 2026 to 27-calowy sprzęt w cenie niespełna 400 złotych. I kiedy wydawało się, że taniej już nie da rady, to Xiaomi znów wchodzi całe na biało i pokazuje, że może i potrafi.
To solidne 24 cale za 250 złotych
I tak oto naszym oczom objawił się model Redmi A24 2026, a więc kolejna odsłona popularnego, taniego monitora od Chińczyków. Cena jest naprawdę szokująca – Xiaomi wyceniło ten sprzęt na kwotę 469 juanów, co przekłada się na ok. 240 złotych. Nawet jeśli doliczymy podatek, przekroczenie progu 300 złotych raczej nie powinno się wydarzyć.
Co otrzymujemy w tej cenie? Krótko mówiąc – naprawdę przyzwoity sprzęt. Monitor bazuje na 23,8-calowym panelu typu IPS, wyświetlającym obraz w rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli, a więc FullHD. Uwagę zwraca wysoka częstotliwość odświeżania – to aż 144 Hz, a więc w tym segmencie cenowym opcja niezwykle rzadko spotykana.
Solidny pod każdym względem
Jasność zastosowanego panelu stoi na standardowym poziomie 300 nitów, z kolei w kwestii kolorystyki możemy liczyć na pokrycie 99 proc. palety barw sRGB. Monitor wyróżnia się także całkiem smukłą budową, a także wąskimi ramkami otaczającym wyświetlacz na trzech krawędziach.
To oznacza, że monitor wydaje się być naprawdę dobrą opcją, jeśli chodzi o łączenie z innymi egzemplarzami tego sprzętu. Możliwe jest także powieszenie go na ścianie czy też wysuwanym ramieniu dzięki spełnieniu wymogów standardu VESA. Podstawka umożliwia z kolei pochył wyświetlacza oraz delikatną regulację na wysokość.
Zestaw portów jest oczywiście podstawowy – to po jednym złączu DisplayPort 1.4 oraz HDMI 2.0. Użytkownicy z pewnością docenią także certyfikat TÜV Rheinland w kontekście ochrony przed szkodliwym niebieskim światłem. Wydaje się, że w tej cenie znalezienie ciekawszego monitora graniczy z cudem – czekamy więc na jego globalną premierę.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.









