Szukając lekkiego i mobilnego laptopa, nie sposób nie zwrócić uwagi na najnowszą propozycję japońskiej marki Dynabook. Nowe modele z serii G odznaczają się bowiem ciężarem wynoszącym zaledwie 849 gramów!
Dynabook to marka, która bez wątpienia lubi wypuszczać na rynek ultramobilne laptopy. Tak jest również w przypadku aż trzech nowych modeli tego producenta – G5S, G6 oraz G8. Wszystkie odznaczają się naprawdę niewielkim ciężarem – waga tych modeli to bowiem zaledwie 849 gramów.
Niewielki, lekki, ale odporny
Mimo tego, japoński producent przystosował je do codziennego użytkowania, przygotowując obudowę zgodną ze standardami militarnymi. Grubość laptopów to z kolei zaledwie 17,7 mm. Nie brak także szeregu innych, sprzętowym zabezpieczeń – to chociażby port Kensington Lock czy BIOS z obsługą hasła.
Dodatkowo możemy także liczyć na kamerkę z funkcją rozpoznawania twarzy rejestrującą obraz w rozdzielczości 1080p. Żadnym zaskoczeniem nie jest także niewielki ekran – to panel o przekątnej 13,3″, wyświetlający obraz w rozdzielczości FullHD przy szerokiej – jak deklaruje producent – palecie kolorów.
Solidne podzespoły i duży wybór portów
Na pokładzie znajdzie się miejsce dla procesorów Intela z rodziny Meteor Lake-U. W topowym wariancie jest to Core Ultra 7 155U, a więc 12-rdzeniowa jednostka o niskim TDP wynoszącym 15W, a także taktowaniem sięgającym poziomu 4,8 GHz w trybie Turbo. Wsparciem dla CPU jest z kolei 16 GB pamięci RAM typu LPDDR5X o taktowaniu 6400 MHz.
W kwestii dysku SSD szału nie ma – najprostszy model G5S zaoferuje nam nośnik o pojemności zaledwie 256 GB, z kolei w pozostałych dwóch wariantach będzie to dysk 512 GB. Mimo niewielkich rozmiarów możemy także liczyć na przyzwoity zestaw portów – wśród nich znajdziemy 2x Thunderbolt 4, 2x USB 3.2 typu A, czytnik kart microSD, wyjście słuchawkowe, złącze Ethernetowe i HDMI.
Jest więc naprawdę dobrze, a podobnie solidne parametry ma oferować bateria – według producenta wystarczy ona na 11 godzin odtwarzania materiałów wideo. Niestety, na razie laptop trafi do sprzedaży wyłącznie w Japonii – to jednak ma się zmienić już na początku przyszłego roku.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.









