Jeśli planujesz zakup taniej, sensownej karty graficznej to mam dla Ciebie dobrą poradę – pospiesz się. Już niebawem te układy mogą zniknąć z rynku lub istotnie podrożeć, a wszystkiemu winien jest dynamiczny rozwój AI.
Wydawało się, że na rynku kart graficznych w najbliższych latach będzie panował duży spokój. Po kryzysie z czasów COVID-u oraz szalonej popularności kryptowalut nie ma już śladu, a oferta oraz ceny układów graficznych spadły do akceptowalnych poziomów. Niestety, na horyzoncie widnieje kolejny potężny problem.
Wszystkiemu winien kryzys na rynku pamięci
Jak wynika z informacji płynących z Korei Południowej, już wkrótce mogą pojawić się spore problemy z dostępnością tanich kart graficznych. Problem stanowi bowiem rosnący koszt zakupu pamięci graficznych, które drożeją w iście astronomicznym tempie ze względu na rozwój centrów danych i AI, a ich wyceny w wielu przypadkach wzrosły już o ponad 100 proc.
fot. Gigabyte
To oznacza, że zarówno AMD, jak i Nvidia mogą zdecydować się na drastyczne ruchy w swoim portfolio, jeśli chodzi o układy graficzne. Po sieci krążą bowiem niepokojące informacje o zakończeniu produkcji wielu modeli z budżetowej oraz średniej półki cenowej, w których pamięć graficzna generuje spory procent produkcji.
Podwyżki są nieuniknione, a dostępność mocno spadnie
Na ten moment praktycznie pewnym wydaje się podniesienie cen układów graficznych – na jednym z chińskich forów pojawiła się już wzmianka o nadchodzącej podwyżce wszystkich GPU z serii Radeon RX 9000. W obliczu takich rewelacji wzrost cen kart z serii GeForce RTX 50 to zapewne tylko kwestia czasu.
fot. Nvidia
Wielu producentów ma także rozważać ograniczenie liczby oferowanych wariantów danych układów graficznych, co ma pozwolić na lepsze zarządzanie posiadającymi zasobami pamięci GDDR. To oczywiście już niebawem przełoży się na dostępność GPU w sklepach. A dlaczego AMD i Nvidia zamierzają poświęcić najtańsze karty graficzne?
To oczywiste – niżej wycenione GPU są bardziej wrażliwe na wzrosty cen – podwyżka o 10 czy 20 proc. będzie znacznie bardziej odczuwalna w przypadku układów za 1500 czy 2000 złotych, aniżeli wydajnościowych flagowców za 5-6 tysięcy. Jeśli więc planujecie zakup taniego, solidnego GPU, to spieszcie się do sklepów – wkrótce możemy nie mieć czego kupić.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








Dodaj komentarz