CUPRA idzie o krok dalej, prezentując Leona VZ. Jak podaje producent, będzie to najmocniejszy Leon z napędem na przednie koła, jaki kiedykolwiek trafił na rynek. Model zaskakuje dynamicznymi osiągami – niestety już teraz wiadomo, że nie jest to pojazd dla każdego.
CUPRA prezentuje model Leon VZ – najmocniejszego Leona z napędem na przednie koła w historii marki. Samochód wykorzystuje rozwiązania znane z wyścigowego Leona VZ TCR, przenosząc je do modelu przeznaczonego na drogi publiczne. Okazuje się jednak, że nie wszyscy dostąpią zaszczytu prowadzenia tego pojazdu – jest on bowiem częścią limitowanej edycji.
Już w ten weekend kierowcy będą mogli zatankować paliwo w dawno niewidzianej na stacjach benzynowych cenie 5,50 zł za litr.
Najmocniejszy Leon w historii
Za napęd odpowiada 2-litrowy silnik benzynowy o mocy 325 KM i momencie obrotowym 420 Nm. Jednostka współpracuje z 7-biegową skrzynią DSG, która ma zapewniać szybkie i płynne zmiany przełożeń. Elektronicznie sterowany mechanizm różnicowy VAQ odpowiada za trakcję, analizując m.in. kąt skrętu kół i prędkość obrotową.
Zdjęcie blokady prędkości maksymalnej pozwoliło osiągnąć 270 km/h, co plasuje Leona VZ w gronie najmocniejszych hot hatchy na rynku. Przyspieszenie do 100 km/h zajmuje mu natomiast 5,6 sekundy. CUPRA podkreśla, że dynamiczne parametry są efektem zarówno mocy silnika, jak i precyzyjnego zestrojenia układu napędowego.
Model zbudowano na platformie MQB Evo, dopasowując podwozie specjalnie pod charakter tej wersji. Zastosowano kolumny MacPherson z przodu i wielowahaczowe zawieszenie z tyłu, co ma zapewniać wysoką stabilność i responsywność. Sprężyny i amortyzatory skalibrowano z myślą o dynamicznej jeździe.
Co jeszcze wiadomo o nowym, limitowanym mocarzu?
Progresywny układ kierowniczy zwiększa precyzję prowadzenia. Adaptacyjne zawieszenie DCC ma z kolei reagować błyskawicznie na zmieniające się warunki. Hamulce Akebono z 6-tłoczkowymi zaciskami nawiązują do motorsportu i mają zapewniać wysoką skuteczność. Ponadto kierowca może dopasować charakterystykę pracy podwozia do własnych preferencji.
Cztery końcówki wydechu w kolorze miedzi podkreślają sportowy charakter auta i generują typowe dla CUPRY brzmienie. Wnętrze wykończono w ciemnym chromie. Na kierownicy osadzono satelitarne przyciski, co ma zwiększyć wygodę obsługi.
Produkcja modelu ruszy w Barcelonie, a limitowana edycja trafi do sprzedaży w pierwszym kwartale 2026 roku. Jak poinformowała marka, na rynek trafi raptem 1 500 egzemplarzy.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










Dodaj komentarz