Kryzys na rynku pamięci nie pozostaje bez wpływu na branżę laptopów. Najwięksi producenci po cichu wprowadzają podwyżki i można oczekiwać, że to dopiero początek prawdziwej karuzeli cenowej.
Ceny pamięci RAM w ostatnich miesiącach osiągnęły poziom, który jeszcze niedawno wydawał się absolutnie kosmiczny. To jednak stało się faktem – kilka tysięcy złotych za jedną kość RAM-u to sytuacja, która już nikogo nie dziwi, a w podobnym kierunku idzie niestety segment kart graficznych.
Ceny laptopów w górę – sygnał jest wyraźny
To oczywiście dopiero początek, bo za moment będą drożeć kolejne podzespoły, a karuzela cenowa zaczyna zabierać na pokład także laptopy. I to już się dzieje. Wielu producentów wprowadza niekorzystne dla klientów zmiany cenowe po cichu przy okazji premier nowy propozycji sprzętowych.
fot. LG
Jednym z takich producentów jest Samsung, który wprowadził na swój macierzysty rynek w Korei Południowej nowe laptopy z serii Galaxy Book 6. I tak oto 16-calowy model Galaxy Book 6 Pro jest o ok. 25 proc. droższy od ubiegłorocznego modelu Galaxy Book 5 Pro. Co ważne, porównanie dotyczy praktycznie tych samych wariantów laptopa z jedną z różnicą w postaci nowszego procesora Intela.
Ten sam los dotknął także laptopy innego znanego koncernu z Korei Południowej, a więc LG. Model LG Gram Pro AI 2026, z procesorem Core Ultra 5, 16 GB RAM i dyskiem SSD 512 GB został wyceniony na 3 140 000 koreańskich wonów, czyli ok 7750 złotych bez podatku. Różnica względem poprzedniej generacji?
fot. LG
Lenovo też szykuje podwyżki
Aż 500 000 wonów, a więc ok. 1230 złotych bez podatku. Sporo. A to nie koniec – tym razem czas na dane z amerykańskiego rynku, przygotowane przez serwis Inews24. Wynika z nich, że przeciętna cena laptopa Lenovo ze średniej półki to 799 dolarów, podczas gdy w 2026 roku wyniesie ok. 900 dolarów.
To niestety są fatalne informacje, które pokazują tylko jedno – będzie tylko drożej, i to naprawdę zauważalnie. Co więcej, można oczekiwać, że w ślad za tymi producentami pójdą kolejni, a marzenia o sensownym laptopie do gier za 3-4 tysiące złotych mogą być tylko mrzonką niemożliwą do spełnienia.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







