Rad Power Bikes to jeden z najbardziej zasłużonych producentów rowerów elektrycznych, zwłaszcza w USA. Firma wisi na krawędzi bankructwa, ale wiele wskazuje na to, że na horyzoncie widnieje ratunek.
Rad Power Bikes to jeden z tych producentów, którzy dawali podwaliny pod amerykański rynek rowerów elektrycznych, a renoma tej marki sięga daleko poza granice USA. Kryzys, jaki od jakiegoś czasu panuje w branży rowerowej, dał się jednak tej marce solidnie we znaki. Zwłaszcza pod względem finansowym.
Amerykański producent na skraju upadłości, ale jest nadzieja
Nieco ponad miesiąc temu producent złożył bowiem wniosek o rozpoczęcie procesu upadłości, co oznacza tylko jedno – kłopoty finansowe są znacznie większe, niż ktokolwiek mógł się spodziewać. Firma z Florydy wciąż działa – funkcjonuje chociażby jej sklep internetowy, ale wiele modeli jest już wyprzedanych.
To oczywiście pokłosie faktu, że firma nie ma środków na to, by wznowić produkcję. To jednak wkrótce może się zmienić, co jest rezultatem aukcji przeprowadzonej 22 stycznia. Wygrała ją firma Life Electric Vehicles, która zaoferowała kwotę 14,9 miliona dolarów za przejęcie wszystkich aktywów firmy.
Firma przejęta za bezcen?
To niska kwota biorąc pod uwagę fakt, że jeszcze w 2021 r. Rad Power Bikes było wyceniane na kwotę 1,65 miliarda dolarów. Sytuacja zmieniła się jednak diametralnie i wygląda na to, że spółka trafi w nowe ręce za bezcen. Ostateczna kwota przejęcia przez Life EV została ustalona na poziomie 13,2 mln dolarów.
Finalizacja tej umowy zależy od zgody organów zajmujących się spłatą wierzycieli. Wygląda jednak na to, że firma raczej nie zmieni profilu swojej działalności, co zapowiada prezes Life EV, Robert Provost. Stwierdził on, że „przed Rad Power Bikes stoi ekscytująca przyszłość, która jest już zaplanowana”.
Kłopoty Rad Power Bikes pokazują, że trwający od lat kryzys w branży rowerowej to fakt i na razie niewiele wskazuje na to, że sytuacja zmieni się diametralnie w najbliższych latach. Zresztą niedawno byliśmy świadkami podobnych problemów na europejskim poletku – mowa o holenderskim VanMoof, które także zostało uratowane.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.









