Po kilku miesiącach od premiery do sprzedaży trafia nowy adapter GPU od Gigabyte. Sprzęt został wyposażony w desktopowy układ GeForce RTX 5060 Ti, a jego cena wydaje się naprawdę korzystna.
Adaptery GPU zyskują coraz większą popularność wśród posiadaczy laptopów. Nic w tym dziwnego – notebooki stale drożeją, a możliwość uzyskania osiągów desktopowych układów graficznych na gruncie mobilnym to kusząca propozycja. Inna sprawa, że często nietania. Nowa propozycja od Gigabyte zmienia nieco tę kwestię.
Ten adapter to bardzo ciekawa propozycja
Do sprzedaży trafia bowiem – zapowiedziany we wrześniu ubiegłego roku – adapter Aorus RTX 5060 Ti AI Box. To sprzęt, który ma zapewnić wydajność tytułowego układu – co ważne, w jego desktopowej wersji. Gigabyte potwierdza to zdanie opublikowanymi przez siebie testami wydajności.
Wynika z nich, że GeForce RTX 5060 Ti umieszczony we wnętrzu adaptera oferuje wydajność o zaledwie 5 proc. niższą od standardowej konfiguracji ze slotem PCIe w klasycznym pececie. Pomiary zostały dokonane za pomocą benchmarka 3DMark Time Spy, więc warto też poczekać na inne testy, ale różnica nie powinna być zbyt duża.
Adapter został wyposażony rzecz jasna w odpowiedni zasilacz o mocy 330W, a także wsparcie dla standardu USB4 v2. To oczywiście bardzo dobra informacja, bowiem dzięki temu adapter jest kompatybilny z wieloma laptopami, w tym z najnowszymi maszynami od popularnych producentów.
Łączność z laptopem odbywa się za pośrednictwem Thunderbolt 5, ale nie brak także innych przydatnych złączy, dzięki czemu adapter możemy traktować jak solidną stację roboczą. Wśród nich znajdziemy m.in. Thunderbolt 5 z obsługą ładowania, złącze Ethernetowe, DisplayPort 2.1b czy HDMI 2.1b.
Cenowo wypada nieźle
Co ważne, bardzo przyzwoicie wypada także cena tego akcesorium. Na razie adapter trafił do sprzedaży w USA, gdzie jego cena to 699 dolarów, a więc ok. 2480 złotych bez podatku. Tymczasem za najtańsze modele w naszym kraju samego GPU płacimy ok. 2000 złotych. Biorąc pod uwagę dodatkowe możliwości, zakup tego adaptera jest całkiem sensowny.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










Dodaj komentarz