Czy 4A Games pokaże wkrótce nowe Metro? Według najnowszych przecieków gra otrzyma tytuł Metro 2039, a jej oficjalna zapowiedź może odbyć się na State of Play.
Fani postapokaliptycznych klimatów mają powody do ostrożnego optymizmu, choć na razie radzimy zachować chłodną głowę. Do sieci trafiły właśnie bardzo ciekawe, ale wciąż nieoficjalne informacje dotyczące czwartej, pełnoprawnej odsłony serii Metro.
Zaledwie kilka słów wystarczyło, by poruszyć całą gamingową społeczność. Znany i ceniony w branży informator, Jez Corden, opublikował w serwisie X (dawniej Twitter) krótki, acz niezwykle wymowny wpis o treści: „Metro 2039. Wkrótce”.
Ten lakoniczny komunikat idealnie pokrywa się z wcześniejszymi doniesieniami. Wynikało z nich, że studio 4A Games prężnie pracuje nad bezpośrednią kontynuacją ciepło przyjętego Metro Exodus. Wiele wskazuje na to, że pierwszy zwiastun gry możemy zobaczyć 16 kwietnia, podczas plotkowanego wydarzenia State of Play.
Czas na kolejny skok w przyszłość?
Tytuł Metro 2039 doskonale wpisywałby się w dotychczasowe nazewnictwo całego uniwersum. Przypomnijmy, że wirtualna seria rozpoczęła się od Metro 2033, a każda kolejna część, wliczając w to Last Light oraz Exodus, posuwała ramy czasowe historii do przodu.
Jeśli przecieki o nowej dacie w tytule okażą się prawdziwe, prawdopodobnie czeka nas kolejny zauważalny przeskok w czasie. Fani i analitycy spekulują, że nowy podtytuł może zwiastować powrót do ciasnych, klaustrofobicznych tuneli moskiewskiego metra, które były wizytówką pierwszej odsłony.
To wciąż tylko nieoficjalne doniesienia
Oczywiście istnieje też spora szansa, że deweloperzy zdecydują się rozwinąć formułę rozległych, otwartych przestrzeni, którą tak świetnie zrealizowano w poprzedniej części. Na ten moment to jednak wyłącznie zgadywanki i myślenie życzeniowe spragnionych nowości graczy.
Pamiętajcie, że choć Corden to źródło o bardzo dobrej reputacji, do momentu opublikowania oficjalnego stanowiska przez PlayStation lub 4A Games, wszystkie te rewelacje należy traktować z przymrużeniem oka. Nie pozostaje nam nic innego, jak trzymać kciuki i czekać na rzekome kwietniowe State of Play.
Źródło: Portal X / @JezCorden
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








