Metro 2039 oficjalnie zapowiedziane! Kultowa seria postapokaliptycznych strzelanek od 4A Games powraca w znacznie mroczniejszym wydaniu już tej zimy.
Seria Metro zawsze słynęła z niesamowitego klimatu i gęstej, niemal namacalnej atmosfery. Niedawne przecieki okazały się prawdziwe, a deweloperzy z 4A Games oficjalnie zapowiedzieli powrót do korzeni. W Metro 2039 ponownie zejdziemy do klaustrofobicznych tuneli pod Moskwą.
Fani postapokaliptycznych strzelanek nie będą musieli długo czekać na premierę. Jak przekazano w oficjalnym komunikacie wydawcy, gra zadebiutuje już nadchodzącej zimy. Tytuł trafi wyłącznie na sprzęt obecnej generacji: konsole PlayStation 5, Xbox Series X|S oraz komputery osobiste.
Zupełnie nowy bohater i mroczniejsza opowieść
Twórcy przygotowali dla nas nową, oryginalną historię, która była konsultowana ze słynnym pisarzem, Dmitrijem Głuchowskim. Tym razem wcielimy się w nowego protagonistę, znanego jako „The Stranger” (Nieznajomy). Co istotne, będzie to pierwsza w pełni udźwiękowiona główna postać w historii serii.
Świat przedstawiony ma być znacznie bardziej mroczny i odważniej uderzać w tony polityczne. Słynne metro zostało bowiem zdominowane przez dyktaturę Novoreich, na której czele stoi znany fanom Hunter. Szykuje się więc naprawdę bezkompromisowa, ciężka i brutalna opowieść.
Technologiczny skok i sprawdzona rozgrywka
Pierwsze fragmenty zwiastunów obiecują wszystko to, za co gracze pokochali ten cykl. Czeka nas powolna eksploracja, skradanie się oraz wymagająca walka. Twórcy potwierdzili powrót zacinającej się broni oraz przerażających mutantów, z dobrze znanymi Nosalisami na czele.
Od strony technologicznej Metro 2039 napędzane jest przez ulepszony, autorski silnik 4A Games. Deweloperzy chwalą się przebudowanym systemem ray tracingu, który ma wycisnąć ostatnie soki z nowoczesnych sprzętów. Twórcy podkreślają również, że wojna w Ukrainie miała bezpośredni wpływ na ostateczny, bardzo poważny wydźwięk produkcji.
Z mojej perspektywy Metro 2039 wygląda na jedną z tych gier, które nie próbują ścigać się z rynkiem na skalę mapy czy liczbę znaczników, tylko stawiają na gęsty klimat, napięcie i ciężką atmosferę. Pierwsze materiały sugerują wyraźnie mroczniejszy ton, mocniejszy psychologiczny horror i powrót do dusznych tuneli moskiewskiego metra, czyli dokładnie tego, za co wielu graczy pokochało starsze odsłony serii.
Jeśli 4A Games dowiezie ten poziom immersji, nie rozmywając go przesadną widowiskowością, to może z tego wyjść nie tylko świetny sequel, ale też jedna z najmocniejszych fabularnych premier zimy 2026.
Źródło: Deep Silver
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.









Dodaj komentarz