Nintendo ma powody do radości, czego nie można powiedzieć o Sony
Sprzedaż PlayStation 5 w I kwartale 2026 roku spadła aż zauważalnie w porównaniu do ubiegłego roku. To efekt rosnących cen, drożejących komponentów i coraz starszego sprzętu.
Sony zaczyna odczuwać wyraźne konsekwencje swojej niedawnej decyzji. Najnowsze dane analityczne od firmy Circana z rynku amerykańskiego obnażają spory problem Japończyków. W kwietniu sprzedaż konsol PlayStation 5 spadła aż o 30% w ujęciu rok do roku.
Wszystko wskazuje na to, że gracze po prostu odwrócili się od droższego sprzętu, szukając tańszych alternatyw. Przypomnijmy, że Sony w odpowiedzi na braki rynkowe podniosło ceny bazowego PS5 o 100 dolarów, a wersji Pro aż o 150 dolarów.
Choć ogłoszenie marcowych podwyżek wywołało nagły, krótkotrwały szturm na sklepy, kwiecień okazał się dla japońskiego giganta niezwykle brutalny. Analityk Mat Piscatella ostrzega, że majowe wyniki mogą być dla PlayStation jeszcze gorsze.
Podczas gdy PlayStation notuje wyraźne spadki, prawdziwym zwycięzcą tego okresu okazuje się Nintendo. Switch 2 całkowicie zdominował kwietniowe zestawienia, wyprzedzając konkurencję zarówno pod względem sprzedanych sztuk, jak i wygenerowanych przychodów.
Konsola Nintendo wciąż na większości rynków utrzymuje swoją pierwotną cenę, co w połączeniu ze świetnie sprzedającą się grą Tomodachi Life: Living the Dream napędziło wyniki firmy. Udział Nintendo w rynku sprzętowym osiągnął najwyższy pułap od lipca 2025 roku.
Co ciekawe, w ogólnym rozrachunku kwiecień był bardzo dochodowym miesiącem dla całej branży w USA. Mimo problemów PlayStation, całkowite wydatki na sprzęt gamingowy wzrosły o 34% względem ubiegłego roku, w czym główna zasługa pędzącego Switcha 2.
Rynek gier bywa bezlitosny, a reakcja konsumentów na drastyczne podwyżki cen PS5 absolutnie mnie nie dziwi. W dobie rosnących kosztów życia, dorzucenie 100 czy 150 dolarów do i tak już drogiego urządzenia musiało skończyć się bolesnym poślizgiem w tabelach sprzedaży. Uważam, że Sony mocno zaryzykowało, a Nintendo po raz kolejny udowadnia, że kluczem do sukcesu jest przystępność i sprawdzone gry.
Pytanie tylko, czy zapowiadana na wrzesień podwyżka ceny Switcha 2 nie wyhamuje również tej wspaniale naoliwionej maszyny. Na ten moment „wielkie N” może jednak otwierać szampana, podczas gdy konkurencja musi poważnie przemyśleć swoją strategię na najbliższe miesiące.
Źródło: Notebookcheck
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.