Asha Sharma sugeruje tańszego nowego Xboxa jeszcze w 2026 roku. Microsoft szuka sposobu, by zbić cenę konsoli mimo drożejących pamięci i dysków.
Nowa szefowa Xboxa, Asha Sharma, w rozmowie dla Fortune przyznała, że branża sprzętowa wciąż mierzy się z kryzysem kosztów. Według niej ceny SSD i pamięci RAM wzrosły już o 50% od czasu, gdy objęła stanowisko. To właśnie dlatego Microsoft ma szukać nowych sposobów na skonstruowanie tańszej konsoli, która nie odstraszy klientów ceną.
Najciekawszy fragment rozmowy dotyczył jednak produktu, który może pojawić się już w 2026 roku. Sharma zasugerowała, że firma pracuje nad rozwiązaniami pozwalającymi „myśleć o kosztach budowy konsoli” w zupełnie nowy sposób. Jej słowa o „radykalnie innych modelach biznesowych” zwróciły uwagę obserwatorów, bo wprost wskazują na próbę obejścia obecnych barier cenowych.
Co może przygotować Microsoft?
Analitycy zwracają uwagę, że nie chodzi tu o sam Project Helix, którego debiut nadal jest oczekiwany dopiero w 2027 lub 2028 roku. Jeśli więc mowa o nowym sprzęcie wcześniej, w grę może wchodzić coś bardziej przystępnego cenowo niż pełnoprawny następca. Jedna z teorii zakłada konsolę mocniej opartą na chmurze, z mniejszym zapotrzebowaniem na pamięć, dysk i moc obliczeniową.
Inna możliwość to odświeżony model biznesowy przypominający dawny program All Access, gdzie użytkownik otrzymywał sprzęt bez dużej opłaty startowej, a koszt rozkładał się na raty razem z abonamentem. Taki wariant mógłby być dziś bardziej atrakcyjny, zwłaszcza przy obecnych cenach komponentów. Sharma wspomniała też o „flexible storage offerings”, czyli elastycznych opcjach pamięci, które mogłyby ograniczyć koszt końcowy urządzenia.
Tani sprzęt to dziś skarb
Przyznam szczerze, że te doniesienia wywołują u mnie spory optymizm. W dobie szalejących cen podzespołów komputerowych i drożejącej elektroniki, tania konsola na 2026 rok to powiew prawdziwie świeżego powietrza. Asha Sharma zdaje się doskonale rozumieć, że nie każdy gracz chce i może wydać fortunę na sprzęt do wirtualnej rozrywki.
Skoro eksperyment w postaci Xboksa Series S okazał się dla wielu strzałem w dziesiątkę, to kontynuowanie tej ścieżki ma ogromny sens. Jeśli Microsoft faktycznie dowiezie mądry kompromis między rozsądną ceną a sensowną wydajnością, to japońska konkurencja będzie miała twardy orzech do zgryzienia!
Źródło: Fortune Conversations
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







