Kross wprowadził do swojej oferty kolejną ciekawą nowość, jeśli chodzi o segment elektrycznych rowerów z budżetowej półki. Model Kross Trans Hybrid LS 1.0 349 to sprzęt do miasta i naprawdę ładnie się prezentujący.
W ostatnich tygodniach Kross wyraźnie celuje w segment klientów, którzy szukają prostego roweru elektrycznego za niewielkie pieniądze, tj. poniżej kwoty 5000 złotych. Wystarczy przywołać chociażby model Kross Sentio Hybrid 2.0 504 czy tani eMTB Kross Solar Boost 1.0 522.
Naprawdę tani – to jego zaleta
Teraz do tego grona dołącza kolejny model – Kross Trans Hybrid LS 1.0 349. To także naprawdę tani sprzęt – za ten jednoślad płacimy bowiem 4499 złotych, więc wciąż obracamy się w rejonach całkiem niskich cen. Oczywiście w ślad za tą kwotą powinny iść niezbyt wygórowane oczekiwania.
Choć pod względem wyglądu Trans Hybrid LS 1.0 349 prezentuje się bardzo ładnie. To bowiem prosty, elektryczny trekking z ramą o niskim przekroku, a także kompletnie wyposażony. Mamy tutaj bowiem pełne oświetlenie, tylny bagażnik i oczywiście komplet błotników.
Osprzęt dostosowany do ceny
W kwestii czysto technicznej rower wyposażono w silnik umieszczony w piaście tylnego koła – to model Hydrive MRC-250 z momentem obrotowym wynoszącym 40 Nm. Szału nie robi natomiast bateria – ogniwo o pojemności 349,2 Wh ma nam zapewnić zasięg do 50 kilometrów na jednym ładowaniu.
Do dyspozycji otrzymujemy tutaj trzy tryby wspomagania oraz tryb walk assist, a czas ładowania baterii to ok. 5 godzin. W kwestii napędu producent postawił na 8-rzędową kasetę od Sunrace, a także tylną przerzutkę tego samego producenta oraz manetkę z serii Shimano Altus.
Plusem tego roweru bez wątpienia jest obecność mechanicznych hamulców tarczowych – zarówno z tyłu, jak i z przodu tarcze mają średnicę 160 mm. Całość waży ok. 24 kilogramów i bazuje na 28-calowych kołach, na które założono opony marki Wanda o przekroju wynoszącym 1,75″.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










Dodaj komentarz