Electronic Arts szuka różnorodnych sposobów na to, by jeszcze bardziej spieniężyć publikowane przez siebie gry. Kierunek zmian jest dość osobliwy – gry mają bowiem oferować… jeszcze więcej reklam. Tak, to właśnie to, czego potrzebujemy…
Producenci gier w ostatnich latach szukają różnych sposobów na to, by skutecznie i do cna monetyzować różnorodne produkcje. Począwszy od niezliczonej ilości płatnych dodatków, poprzez tzw. „season pass”, na grach usługach skończywszy – portfolio jest bardzo szerokie.
EA ma jeden komunikat – jeszcze więcej reklam!
To jednak dla największych graczy na rynku jest – jak się okazuje – niewystarczające. EA poinformowało właśnie o starcie nowej platformy EA Advertising, która ma pozwolić na „połączenie marek z odbiorcami” za pomocą działań w zarówno w cyfrowej, jak i w pełni realnej rzeczywistości.
Fot. EA
A to oznacza tylko jedno – jeszcze więcej reklam. A jakich? W komunikacie EA mowa o „dynamicznych reklamach wyświetlanych w czasie rzeczywistym”. Taki slogan najbardziej pasuje oczywiście do gier sportowych, który koncern ma w swoim portfolio sporo.
Gry sportowe zapewne oberwą najmocniej
Nikogo nie zaskoczy zapewne baner reklamowy dużej marki na stadionie piłkarskim czy też bandach okalających stadion. A może przerwy na żądanie opatrzone reklamą? Dlaczego nie? A do tego mamy przecież tablice wyników, nakładki w trakcie transmisji…
EA Sports F1 25 / fot. Electronic Arts
To jednak nie koniec ciekawostek – EA ma bowiem pozwolić chociażby na nazywanie przedmiotów w grach czy też oferowanie nagród związanych z reklamodawcą np. za wykonanie zadań pobocznych. Mam 100 pomysłów na to, co EA może z tym zrobić, ale może nie będę dzielił się publicznie.
Wygląda więc na to, że w najbliższych latach wiele gier Electronic Arts – z naciskiem na tytuły sportowe – będzie pełniło rolę słupów reklamowych. I to niestety informacja, która nie może nas cieszyć. A już z pewnością nie przysporzy EA nowych fanów wśród graczy.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








Dodaj komentarz