Retroid stopniowo odsłania karty w sprawie nowego handhelda Pocket Nova. Urządzenie z ekranem AMOLED i przezroczystą obudową napędzi wydajny procesor Qualcomm.
Rynek przenośnych konsol do retro grania szykuje się na kolejną głośną premierę. Marka Retroid oficjalnie odsłoniła kluczowe szczegóły dotyczące swojego najnowszego handhelda o nazwie Pocket Nova. Urządzenie zaoferuje klasyczne proporcje ekranu 4:3, ale jego wnętrze kryje sporo niespodzianek.
Nadchodzący sprzęt stawia na sprawdzone wzornictwo połączone z nowoczesną technologią. Fani mobilnej rozgrywki mogą liczyć na powrót uwielbianych, półprzezroczystych oraz klasycznych, jednolitych wersji kolorystycznych obudowy.
Ekran AMOLED 120 Hz i wyjątkowy design
Największą dumą Retroid Pocket Nova ma być jego wyświetlacz. Konstruktorzy wyposażyli urządzenie w 4,5-calowy panel AMOLED o rozdzielczości 1280 x 960 pikseli z odświeżaniem na poziomie 120 Hz. To potężny skok jakościowy w porównaniu do starszych, mniejszych ekranów stosowanych wcześniej przez firmę.
Pod kątem ergonomii producent stawia na sprawdzone rozwiązania. Na froncie znajdziemy symetrycznie rozmieszczone gałki analogowe otoczone podświetleniem RGB, przezroczysty krzyżak (d-pad) oraz dwa frontowe głośniki, mające zapewnić odpowiednią jakość dźwięku podczas zabawy.
Procesor Qualcomm, ale zapomnij o Snapdragonie
Najwięcej dyskusji budzi jednak serce całej konsoli. Oficjalnie potwierdzono, że nowa jednostka zostanie wyposażona w procesor dostarczony przez amerykańskiego giganta Qualcomm. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie jeden kluczowy szczegół.
Wbrew rynkowym standardom, pod maską Retroid Pocket Nova nie znajdziemy żadnego układu z niezwykle popularnej linii Snapdragon. Firma zdecydowała się na alternatywne rozwiązanie tego producenta, a sercem retrokonsolki będzie układ Qualcomm QCS8550. Choć nazwa może brzmieć obco, w rzeczywistości jest to chip bliźniaczy do bardzo popularnego i mocnego Snapdragona 8 Gen 2, z którego po prostu usunięto modem komórkowy.
Gwarantuje on więc wydajność porównywalną do topowych smartfonów z 2023 roku, takich jak Samsung Galaxy S23 Ultra. Dla fanów emulacji oznacza to płynną rozgrywkę w tytułach z PlayStation 2, GameCube’a, a nawet w wielu grach z Nintendo Switch i prostszych tytułach PC.
Ryzykowny, ale szalenie ciekawy projekt
Muszę przyznać, że patrzę na ten model ze sporą dozą fascynacji, ale i lekkiej niepewności. Połączenie pięknego ekranu AMOLED o odświeżaniu 120 Hz z proporcjami 4:3 to absolutny majstersztyk do ogrywania klasyków bez brzydkich czarnych pasów. Z drugiej strony, porzucenie sprawdzonej marki Snapdragon na rzecz innego układu Qualcomm to odważny i bardzo ryzykowny krok.
Jeśli ten procesor nie poradzi sobie z płynną obsługą bardziej wymagających emulatorów, to nawet najpiękniejsza, półprzezroczysta obudowa nie uratuje tego handhelda przed krytyką. Czekam na pierwsze testy wydajności z zapartym tchem!
Źródło: Retroid
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










