Premiera The Elder Scrolls 6 dopiero w latach 2028-2029? Nowe przecieki sugerują, że mimo priorytetu ze strony Xbox, na grę poczekamy jeszcze bardzo długo.
Jason Schreier z agencji Bloomberg, znany z trafnych przecieków, ostudził entuzjazm fanów oczekujących na następcę Skyrima. Podczas sesji Q&A zaznaczył, że nie należy spodziewać się premiery The Elder Scrolls 6 w ciągu najbliższych dwóch, trzech lat.
Jego zdaniem najwcześniejszy możliwy termin premiery to 2028 rok, przy czym przesunięcie na 2029 lub dalej jest równie prawdopodobne. Pokrywa się to ze słowami innego dziennikarza, Jeza Cordena, który kilka miesięcy temu stwierdził, że do premiery RPG-a z otwartym światem wciąż „bardzo daleka droga”.
Ogromna skala wymaga czasu
Opóźnienia wynikają częściowo z faktu, że studio przez lata angażowało siły w produkcję Starfielda. Z kolei Microsoft, który po zwolnieniach w innych studiach (w tym ZeniMax i id Software) potrzebuje mocnych tytułów z dużych franczyz, podobno nie zamierza zmuszać Bethesdy do przyspieszenia prac kosztem jakości.
Co ważne, data premiery oscylująca wokół 2028 i 2029 roku oznacza, że gra trafiłaby już w okienko nowej generacji konsol Xbox (znanej pod kodową nazwą Project Helix). Może to oznaczać, że The Elder Scrolls 6 pojawi się jako tytuł ekskluzywny dla sprzętu Microsoftu i PC, co wpisuje się w strategię zatrzymywania największych premier dla własnego ekosystemu.
Bethesda milczy w sprawie TES6
Gra została zapowiedziana krótkim zwiastunem w 2018 roku, co oznacza, że między ogłoszeniem a ewentualną premierą może minąć ponad dekada. Od tamtej pory gracze nie zobaczyli żadnych fragmentów rozgrywki ani oficjalnych zrzutów ekranu.
W marcu producent wykonawczy Todd Howard próbował uspokajać nastroje, informując, że istnieje już kilka grywalnych buildów TES6. Mimo to, jeśli data 2028-2029 się potwierdzi, przerwa od czasu premiery Skyrima wyniesie blisko 18 lat.
Cierpliwość się opłaci?
Zapowiadanie gry w 2018 roku po to, by wydać ją dekadę później, to absurdalna polityka. Zrozumiałe, że Bethesda robi gigantyczne gry, ale zapowiadanie The Elder Scrolls 6 tylko po to, by uspokoić graczy na E3, było z perspektywy czasu błędem. Jeśli zagramy dopiero pod koniec dekady, to nowa generacja sprzętu będzie musiała poradzić sobie z silnikiem, który już przy Starfieldzie wydawał się przestarzały. Oby Bethesda znalazła na to sposób.
Źródło: Idle Sloth
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.









Dodaj komentarz