Prezes SK Hynix ostrzega przed gigantycznym kryzysem na rynku pamięci. Najgorszym rokiem pod względem niedoborów ma być 2027, a braki utrzymają się do końca dekady.
Dyrektor generalny SK Hynix, Kwak Noh-jung, w mocnych słowach ocenił przyszłość rynku pamięci RAM. Podczas wywiadu dla agencji Reuters z okazji debiutu firmy na nowojorskiej giełdzie Nasdaq szef południowokoreańskiego giganta stwierdził, że zapotrzebowanie drastycznie przewyższa możliwości produkcyjne.
Jego zdaniem rok 2027 zapisze się jako „najgorszy w historii branży z perspektywy podaży”. Choć firma agresywnie inwestuje w rozbudowę fabryk, lawinowo rosnący popyt sprawia, że podaż nie ma szans na wyrównanie się z zapotrzebowaniem.
Mroczne prognozy dla całego rynku
Głównym motorem napędowym tego zjawiska jest wybuchowy rozwój sektora sztucznej inteligencji. To właśnie systemy AI pochłaniają ogromne ilości szybkich pamięci HBM (High Bandwidth Memory), ograniczając tym samym dostępność mocy produkcyjnych dla standardowych kości pamięci do pecetów i smartfonów.
Słowa prezesa SK Hynix potwierdzają inni gracze na rynku. Nvidia już wcześniej uprzedzała, że problemy z dostawami pamięci do jej akceleratorów potrwają przez kilka lat, a bank UBS prognozuje niedobory DRAM przynajmniej do 2028 roku.
Kryzys, który zostanie z nami na lata
Dla przeciętnego konsumenta takie deklaracje oznaczają jedno: wyższe ceny. Gdy pamięci na rynku brakuje, drożeją nie tylko same moduły RAM do komputerów, ale też wszelka elektronika wyposażona w pamięć – od smartfonów, przez karty graficzne, po konsole do gier.
Kwak Noh-jung dodał, że luka między podażą a popytem może nie zamknąć się w całości nawet po 2030 roku. Branża znalazła się więc w tzw. supercyklu, który dla producentów chipów oznacza rekordowe zyski, a dla klientów – wyższe koszty budowy komputerów przez resztę dekady.
Rynek elektroniki coraz bardziej ponury
To niezwykle ponura wizja, zwłaszcza dla osób, które w najbliższych latach planują modernizację PC lub zakup jakiejkowleik elektorniki. Pamięć powoli staje się „wąskim gardłem” całego technologicznego postępu – wszyscy rzucili się na AI, przez co brakuje zasobów na produkcję zwykłych kości pamięci.
Zaskakujące jest też to, jak otwarcie szef jednego z największych producentów zapowiada kryzys, który potrwa jeszcze kilka lat. Z jednej strony to ostrzeżenie dla partnerów, z drugiej świetny sposób na uzasadnienie nieuchronnych podwyżek cen.
Źródło: wccftech
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










Dodaj komentarz