Analitycy praktycznie co dzień rozbierają na czynniki pierwsze kolejne informacje na temat nadchodzącego GTA VI. Z najnowszych wieści wynika, że przedsprzedaż tego tytułu to dla wydawcy prawdziwa żyła złota.
Choć przedsprzedaż gier to dla wielu bardzo kontrowersyjna kwestia (zwłaszcza, że wiele współczesnych tytułów debiutuje na rynku w opłakanym stanie technicznym), to niektóre tytuły i tak cieszą się potężnym zainteresowaniem. Co nie zaskakuje, tak jest w przypadku GTA VI.
Pre-order GTA VI to żyła złota
Jak wynika z danych agencji NewZoo, pre-order najnowszej odsłony bestsellerowej serii autorstwa Rockstar Games ma szansę być najbardziej zyskownym procederem przedsprzedażowym w historii gier wideo. Liczby udostępnione przez analityków robią bowiem wrażenie.
fot. Rockstar Games
Przedsprzedaż GTA 6 miała bowiem przynieść przychód na poziomie 260 milionów tylko podczas pierwszego tygodnia zbierania zamówień. A to nie koniec, bowiem według estymacji gra ma trafić do klientów w niespotykanej jak dotąd ilości kopii w momencie sklepowej premiery.
Pierwszy tydzień po premierze to miliardy przychodu
Rockstar i Take-Two mają bowiem celować w ilość od 30 do 50 milionów egzemplarzy gry na premierę, co oznacza, że wydawca może skasować kwotę ok. 5 miliardów dolarów w ciągu tygodnia od premiery. Analitycy studzą jednak oczekiwania sugerując, że może być to kwota nieco niższa, bliższa 4,5 mld dolarów.
fot. Rockstar Games
Tym samym liczby, które jakiś czas temu pojawiły się w mediach społecznościowych mówiące o 1 mld dolarów przychodu z pierwszego tygodnia przedsprzedaży, wydają się być grubo przesadzone. Tak czy owak, pobicie rekordu wydaje się być tylko kwestią czasu, co również nie zaskakuje.
Do premiery zaplanowanej na 19 listopada pozostało bowiem jeszcze mnóstwo czasu. A to oczywiście mnóstwo potencjalnych klientów, którzy wciąż wahają się nad tym, czy złożenie zamówienia przedpremierowego na pewno ma sens. Na to pytanie odpowiedzą zapewne dopiero pierwsze recenzje.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








Dodaj komentarz