Wielu z nas ciągle posiada nasze stare notebooki, które z reguły nie są wyposażone w zbyt pokaźną ilość pamięci RAM. Co zrobić gdy z tego powodu nasz komputer zaczyna zwalniać? Czy warto wydawać pieniądze na jej rozszerzanie? A może istnieją alternatywne rozwiązania?
Sam oprócz mojego notebooka HP jestem posiadaczem leciwego laptopa, wyposażonego w 1 GB pamięci RAM. Windows 7 działał na nim dość topornie. Zamiast wyrzucać pieniądze na zakup pamięci, postanowiłem skorzystać z oferowanej przez system funkcji ReadyBoost. Pozwala ona wykorzystać zewnętrzny nośnik (w moim przypadku nieużywaną kartę SD o pojemności 4 GB) do wspomagania pamięci zamontowanej na pokładzie laptopa. Wystarczy wybrać stosowną opcję w ustawieniach karty po jej podłączeniu. Efekt? Natychmiastowy. Komputer działa płynniej.
Oczywiście jest to rozwiązanie, które nie zastąpi nam prawdziwej pamięci RAM, jednak gdy mamy pod ręką nośnik pokroju karty pamięci lub pendrive, z których nie korzystamy na co dzień – jest bardzo pożyteczne. Być może korzystacie już z niego. Jak sprawuje się w Waszym przypadku?
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Osoby polujące na tani, ale sensowny komputer rowerowy w ostatnich tygodniach mają naprawdę spory wybór.…
Flagową propozycją polskiej marki Overfly Bike z siedzibą w Raszynie na sezon 2027 jest bardzo…
Zestaw LEGO Panorama uniwersum Marvela zadebiutuje 1 stycznia 2027 r. Konstrukcja z figurką Galactusa trafiła…
Sony chce stopniowo odchodzić od gier na płytach, ale gracze mają inne zdanie. Najnowsze wyniki…
Popularność rowerów elektrycznych w Europie stale rośnie, ale wraz z tym zjawiskiem pojawia się kolejne.…
Kultowy RTS powraca w udoskonalonej formie. Twierdza: Edycja ostateczna kosztuje na Steam zaledwie 19,71 zł,…