Intel planuje największe zwolnienia od lat. Pracę może stracić ponad 21 tysięcy osób! Cięcia mają objąć aż 20% całej załogi firmy. Nowo wybrany CEO zapowiada poważne zmiany w strukturze korporacyjnej i kulturze pracy.
Amerykański gigant technologiczny Intel szykuje się do masowych zwolnień, które dotkną nawet 21 000 pracowników. To aż 20% obecnego personelu firmy, liczącego nieco ponad 108 tysięcy osób. Informacje te podał serwis Bloomberg, powołując się na źródła zbliżone do zarządu. Zwolnienia mają zostać oficjalnie ogłoszone jeszcze przed publikacją wyników za pierwszy kwartał 2025 roku.
Największe cięcia w historii firmy! Intel tnie koszty i zmienia strategię
Według raportu Bloomberga, decyzję o zwolnieniach podjął nowy CEO. O przejęciu stanowiska przez Lip-Bu Tan’a informowałem jakiś czas temu. Celem zmian ma być uproszczenie struktury zarządzania oraz odbudowa inżynierskiego DNA firmy. Wewnętrzne źródła mówią także o próbie odbudowania konkurencyjności Intela na coraz trudniejszym rynku. Firma przez ostatnie lata traciła udziały na rzecz AMD oraz Nvidii.
fot. Intel
Intel nie po raz pierwszy decyduje się na masowe cięcia. Teraz jednak skala zapowiadanych zwolnień ma być jedną z największych. Wpływ może sięgnąć kluczowych działów. Tan planuje także wyodrębnianie jednostek, które uznaje za „pozastrategiczne”. To przyczyni się do kolejnych zmian w strukturze. Przecież niedawno zdecydowano się na sprzedaż większości udziałów w spółce Altera funduszowi Silver Lake.
Sytuacja finansowa Intela nie napawa optymizmem. W ciągu ostatnich pięciu lat akcje spółki spadły aż o 67%. Przemysł półprzewodników zmaga się z ogromną konkurencją, wysokimi kosztami produkcji oraz niepewnością geopolityczną spowodowaną np. cłami Trumpa. Nowe kierownictwo chce skupić się na kluczowych technologiach, kosztem zbędnych projektów.
Zwolnienia na wielką skalę to jeszcze nie koniec zmian
Intel ma w planach nie tylko cięcia kadrowe, ale także przebudowę całego modelu biznesowego. Lip-Bu Tan dąży do tego, by firma skupiła się na tym, co robi najlepiej, czyli projektowaniu i produkcji zaawansowanych procesorów. Jednocześnie nowy zarząd będzie dalej ograniczał udziały w działach pobocznych przez podejmowanie współpracy z zewnętrznymi partnerami. Takie podejście ma zwiększyć elastyczność.
W branży już teraz mówi się o „nowym Intelu” – firmie, która ma wrócić do korzeni. Trudno jednak ocenić, jak rynek zareaguje na tak radykalne zmiany. Pracownicy obawiają się niepewności i dalszych redukcji. Pewne jest jedno. Bieżący rok dla Intela zaczyna się od potężnego wstrząsu.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







