Rusza nowa faza badań nad bezpieczeństwem ruchu drogowego. Głównym celem jest zwiększenie komfortu kierowców za kierownicą oraz całkowite wyeliminowanie śmiertelnych wypadków drogowych. Plany są ambitne i bardzo ciekawe – co o nich wiemy?
Collaborative Safety Research Center (CSRC) to powołany w 2011 roku ośrodek badawczy Toyoty, który skupia się na poprawie bezpieczeństwa ruchu drogowego. Centrum, zlokalizowane w Stanach Zjednoczonych, współpracuje z czołowymi amerykańskimi uczelniami i instytucjami, prowadząc interdyscyplinarne badania nad zachowaniami kierowców oraz skutecznością systemów wspomagających.
W czerwcu 2025 roku CSRC ogłosiło zakończenie setnego projektu badawczego. Wspólne prace z Massachusetts Institute of Technology (MIT) AgeLab dotyczyły wpływu rozpraszających czynników. W tym przypadku mowa o czynnikach takich jak: rozmowy, jedzenie czy obsługa urządzeń mobilnych. Badano czy mają one wpływ na prowadzenie pojazdu z systemami wsparcia i bez nich.
Nowa faza badań nad bezpieczeństwem ruchu – co o niej wiemy?
Jeśli czytaliście nasze poprzednie teksty o japońskim producencie, to wiecie, że Toyota ma ambitny plan zakładający całkowitą eliminację śmiertelnych wypadków drogowych. Od początku działalności marka przeznaczyła na jego funkcjonowanie ponad 115 milionów dolarów. Wyniki projektów są publicznie dostępne, a udział w badaniach wzięło już ponad 400 ekspertów z różnych dziedzin.
Na lata 2025–2030 CSRC zapowiedziało realizację kolejnych dziesięciu projektów badawczych. Do grona partnerów dołączą cztery nowe instytucje, w tym Oregon State University i Ohio State University Injury Biomechanics Research Center. Tematyka projektów obejmie m.in. analizę przyczyn wypadków, skuteczność ograniczeń prędkości oraz wpływ profilu kierowcy na styl jazdy.
Jednym z głównych obszarów badań będzie również rozwój i ocena technologii autonomicznej jazdy poziomu 2 oraz zaawansowanych systemów wsparcia kierowcy (ADAS). CSRC zbada także skuteczność alertów i ostrzeżeń w sytuacjach krytycznych, a także ich wpływ na podejmowanie decyzji przez kierujących.
To nie wszystko – plany zakładają znacznie więcej
W nowej perspektywie przewidziano także badania biomechaniczne – np. związki pomiędzy budową kości a pozycją za kierownicą. Inne projekty obejmą analizę leczenia urazów kończyn dolnych z uwzględnieniem różnic płciowych oraz ocenę bezpieczeństwa pieszych w kontekście konstrukcji przedniej części pojazdów ciężarowych.
Ostatni z obszarów dotyczy projektowania interfejsów użytkownika w pojazdach. CSRC skupi się na ocenie ich wpływu na poziom rozproszenia kierowcy oraz ogólną jakość prowadzenia auta.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










W latach 80-90 były filmy typy „Strażnik czasu, Pamięć absolutna, Nieustraszony – Knight Rider, GM Ultralite concept – Demolition Man, Raport Mniejszości, Ja robot”, z autami które same prowadziły. W filmie 5 element były taksówki które same latały, może i to wejdzie, skoro mamy elektryki Tesla które same się prowadzą.
Jak to mówił Aaron Ruso który rozmawiał z Davidem Rockeffelerem. Wszyscy ludzie będą zaczipowani, a ci z wyższym statusem, policja nie będzie mogła ich zatrzymać. Elity będą miały czipy z rangą vip PMWD, gdy przekroczą prędkość i ich zatrzymają pokażą status vipa Pocałuj Mnie w D.
Sztuczna inteligencja w samochodach będzie decydowała komu uratować życie podczas wypadku, jak jakiś bankier będzie miał kolizję ze zwykła rodziną, sztuczna inteligencja zrobi wszystko aby to on przeżył z wyższym statusem społecznym, niż ta rodzina z małymi dziećmi. Ponieważ AI to zimne algorytmy. Zaprogramowane na status społeczny.