To bez dwóch zdań nie jest numer do żartów. Funkcjonariusze wydali ważny komunikat w jego sprawie, informując jakie kary czekają na tych, którzy nie dostosują się do obowiązujących przepisów. O przykrych konsekwencjach na własnej skórze przekonał się pewien mężczyzna.
Zazwyczaj, kiedy opowiadaliśmy Wam o komunikatach policji, to zazwyczaj dotyczyło to kontroli drogowych, zmian w przepisach czy oszustwach internetowych. Mundurowi w ostatnio wydanej wiadomości przytoczyli historię mężczyzny, który postanowił wykazać się skrajną nieodpowiedzialnością. Jeden telefon wystarczył, aby został on ukarany wysokim mandatem.
Ten numer to nie przelewki – warto o tym pamiętać
Fot. Pexels by Tim Samuel
Do zdarzenia doszło w czwartek, 16 lipca 2025 roku. Dyżurny Komisariatu Policji w Szubinie odebrał zgłoszenie od mężczyzny, który twierdził, że znajduje się w poważnym niebezpieczeństwie. Według jego relacji, miał zostać zaatakowany przez dwóch uzbrojonych mężczyzn, którzy grozili mu śmiercią. Zgłoszenie brzmiało na tyle poważnie, że do akcji skierowano patrole z dwóch jednostek – Szubina i Mroczy.
Na miejscu funkcjonariusze zastali zgłaszającego – 30-letniego mieszkańca Gorzowa Wielkopolskiego. Mężczyzna był trzeźwy, a jego zachowanie nie wzbudzało podejrzeń. Oświadczył, że zagroził mu znajomy, z którym wcześniej przebywał. Policjanci natychmiast podjęli próbę weryfikacji informacji, rozmawiając zarówno z nim, jak i z rzekomym sprawcą gróźb.
Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że między mężczyznami doszło do zwykłej kłótni, po której 30-latek został wyproszony z mieszkania kolegi. Nie było żadnej broni, ani też realnego zagrożenia dla życia lub zdrowia. Zgłoszenie, jak się okazało, miało na celu jedynie wymuszenie policyjnej interwencji w sytuacji.
Surowy mandat za fałszywe wezwanie
Fot. Karolina Kaboompics | Pexels
Sprawa jest o tyle absurdalna, że podczas dalszej rozmowy zgłaszający przyznał, dlaczego tak naprawdę wezwał policję. Okazało się, że nie wiedział, jak dostać się do Kcyni i liczył, iż funkcjonariusze mu w tym pomogą. Zgłoszenie zostało zakwalifikowane jako bezpodstawne wezwanie służb, a więc mundurowi mieli do czynienia z wykroczeniem.
Policjanci przypominają, że każdy fałszywy alarm to strata cennego czasu i zasobów. W tym czasie funkcjonariusze mogą nie zdążyć z pomocą tam, gdzie jest to naprawdę potrzebne. Za swoje przewinienie 30-letni mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości aż 500 złotych.
Źródło: Policja
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







