Grudniowa aktualizacja Windows 11 miała poprawić bezpieczeństwo. Zamiast tego część użytkowników doświadczyło spadku wydajności. Problem szybko wywołał falę krytyki, a oto dostępne informacje.
Microsoft wciąż udostępnia grudniową aktualizację dla Windows 11. Pakiet trafia do wersji 24H2 oraz 25H2. Celem zmian jest poprawa stabilności i niezawodności. W praktyce część komputerów zaczyna działać wolniej, więc warto przemyśleć decyzję o odświeżeniu systemu.
Kultowe Wigry powracają! Składak w elektrycznej formie od Romet.
Grudniowa aktualizacja Windows 11 pod lupą
Problem dotyczy zbiorczej aktualizacji KB5072033. Użytkownicy zgłaszają wyższe zużycie procesora, pamięci i dysku. System reaguje wolniej niż przed instalacją. Objawy pojawiają się krótko po aktualizacji i to nie jest jednostkowy przypadek. Wiele osób zgłasza podobny problem.
fot. Microsoft
Jego źródłem okazuje się usługa AppX Deployment Service, czyli AppXSVC. Odpowiada ona za instalację i aktualizację aplikacji ze sklepu Microsoft Store. Przed aktualizacją działała w trybie ręcznym. Teraz uruchamia się automatycznie wraz z systemem.
Zmiana powoduje, że usługa działa w tle przez dłuższy czas. W niektórych przypadkach wielokrotnie się restartuje. To przekłada się na realne obciążenie zasobów. Problem jest szczególnie widoczny na słabszych komputerach. Jeżeli doświadczyłeś takiej sytuacji, podziel się z innymi w komentarzach.
Reakcja Microsoftu i sytuacja użytkowników
Microsoft potwierdza w dokumentacji wprowadzenie zmiany. Firma tłumaczy się, że były one wymagane do poprawy niezawodności w wybranych scenariuszach. Jednocześnie Microsoft ostrzega przed wyłączaniem usługi. Może to bowiem zablokować aktualizacje aplikacji systemowych, a to będzie generować kolejne „kłopoty”.
Szczególnie trudna sytuacja dotyczy środowisk firmowych. Zespoły IT zgłaszają masowe alerty w systemach monitorujących. Narzędzia takie jak Zabbix rejestrują częste błędy usługi. Administratorzy są zmuszeni ręcznie je wyciszać.
Użytkownicy próbują przywracać stare ustawienia systemowe. Część eksperymentuje z usługami lub rejestrem. Takie działania niosą jednak ryzyko problemów z aktualizacjami. Na ten moment pozostaje czekać na reakcję Microsoftu lub kolejną poprawkę. Ta powinna pojawić się niebawem.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







