Toyota inwestuje ponad miliard dolarów w swój największy zakład w USA, zwiększając moce produkcyjne i przygotowując go pod nowe modele elektryczne. Producent zdradza, na co zostaną przeznaczone środki.
Toyota Motor Corporation ogłosiła inwestycję przekraczającą miliard dolarów w zakłady w Kentucky i Indiana. Środki mają posłużyć wielkiej sprawie, a mianowicie zwiększeniu mocy produkcyjnych oraz przygotowaniu fabryk pod montaż samochodów w pełni elektrycznych. Oto co wiadomo o zmianach.
Miliardy na jeden zakład? Toyota ma plan
Firma od lat utrzymuje pozycję największego producenta samochodów na świecie – w 2025 roku wyprodukowała ponad 11 mln aut w 72 fabrykach. W USA marka jest obecna od 40 lat, a ponadto łączna produkcja na tym rynku przekroczyła już 35 mln pojazdów. Ciężko więc się dziwić, że producent ma wobec tego kraju dalsze plany.
Rozbudowa zakładów w Kentucky i Indianie ma zwiększyć wolumen produkcji i przyspieszyć wdrażanie nowych rozwiązań. Jednocześnie Toyota rozwija ofertę modeli zelektryfikowanych w myśl strategii zakładającej równoległe rozwijanie różnych typów napędów.
Mark Templin z Toyota Motor North America podkreśla, że działania mają charakter długofalowy i opierają się na zasadzie produkowania tam, gdzie sprzedawane są samochody. Podejście to obejmuje również rozwój lokalnych łańcuchów dostaw i zaplecza produkcyjnego.
Na co pójdą pieniądze?
Największa część środków trafi do Toyota Motor Manufacturing Kentucky – około 800 mln dolarów. Nic dziwnego, w końcu mowa o największej fabryce koncernu na świecie. Zakład zostanie przygotowany do produkcji kolejnego modelu elektrycznego, a także zwiększy moce dla popularnych modeli Camry i RAV4.
Pozostałe 200 mln dolarów zasili Toyota Motor Manufacturing Indiana, gdzie zwiększona zostanie produkcja modelu Grand Highlander. SUV powstaje tam obok minivana Sienna. Co ciekawe, jego montaż jest prowadzony równolegle w drugim zakładzie, gdzie produkowany jest Lexus TX.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










Dodaj komentarz