Połączenie e-bike’a z motocyklem za nieco ponad 1000 dolarów to strzał w dziesiątkę. Kampania Aotos Flux X26 na Kickstarterze zebrała już przeszło 2 miliony!
Firma Aotos trafiła w idealny punkt na rynku pojazdów elektrycznych. Ich najnowsze dzieło, Flux X26, to dwukołowiec, który łączy w sobie użyteczność klasycznego e-bike’a z designem i osiągami lekkiego motocykla elektrycznego. Zamiast nudnych ram, mamy agresywną, niemal cyberpunkową stylistykę, hydrauliczną amortyzację i potężne opony.
Zainteresowanie jest gigantyczne. Kampania na platformie Kickstarter, która zakładała cel początkowy na poziomie 85 000 dolarów, błyskawicznie wymknęła się spod kontroli w dobrym tego słowa znaczeniu. Do tej pory projekt wsparto kwotą sięgającą prawie 2,5 miliona dolarów. Pokazuje to wyraźnie, jak bardzo ludzie pragną pojazdów wymykających się sztywnym kategoriom.
Dwie wersje na każdą kieszeń i trasę
Aotos przygotował pojazd w dwóch konfiguracjach. Wersja podstawowa oferuje silnik o mocy znamionowej 750W (szczytowo 1200W), co pozwala na rozpędzenie się do ok. 32 km/h (20 mph). W tym trybie pojazd jest całkowicie legalnym rowerem elektrycznym (Class 2) na amerykańskich drogach. Maksymalny zasięg tej wersji to 50 mil (w przybliżeniu 80,47 kilometra).
Zdecydowanie ciekawiej wypada wariant Flux X26 Pro. Tutaj producent dorzuca większą baterię (48V 21Ah), moc szczytową na poziomie 2000W i prędkość maksymalną 28 mph (ok. 45 km/h). Co więcej, zyskujemy tu wyższy moment obrotowy (100Nm) i zasięg zwiększony do około 70 mil (około 112,65 kilometra). Sprzęt posiada pedały, ale naturalnie potrafi też jeździć korzystając wyłącznie z manetki „gazu”.
Bogate wyposażenie i agresywna cena
Oprócz samej ramy i osiągów, obie wersje X26 przykuwają uwagę elektroniką na pokładzie. Pojazdy naszpikowano nowymi technologiami, takimi jak 5,5-calowy wyświetlacz cyfrowy, wbudowany GPS, śledzenie przez sieć 4G, odblokowywanie za pomocą smartfona oraz alarm antykradzieżowy reagujący na wibracje. To funkcje rzadko spotykane w najtańszych „elektrykach”.
Największym magnesem dla wspierających pozostaje jednak cena. Podstawowy model w kampanii kosztuje tylko 1199 dolarów, natomiast potężniejszą wersję Pro wyceniono na ok. 1599 dolarów. Pierwsze egzemplarze mają zostać wysłane w czerwcu 2026 r.. Należy jednak pamiętać, że ceny pojazdu wzrosną wraz z zakończeniem zbiórki na Kickstarterze.
Pora zapomnieć o korkach na mieście
Pojazdy pokroju Aotos Flux X26 to idealny dowód na to, jak zaciera się granica między rowerem a skuterem. Prawda jest taka, że 90% nabywców tego sprzętu potraktuje go jak motorower, nie robiąc z wbudowanych pedałów żadnego większego użytku. Z mojej perspektywy to fantastyczna maszyna na szybkie, miejskie dojazdy bez korków.
Cena w okolicach 1600 dolarów za wersję „Pro” z GPS-em i 2000W mocy to w dzisiejszych czasach, przy tak horrendalnych cenach zwykłych elektrycznych rowerów, okazja, na którą po prostu trzeba uważać. Jedyny minus? Obawiam się, czy przy tak gigantycznym zamówieniu producent wyrobi się z produkcją na czerwiec.
Źródło: Kickstarter
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










ale jesli zarejestrujesz jako skuter/motorower juz nie obowiązuje ograniczenie 250w
Damy radę – klik, klik i będzie 250W.
Dzięki treści tefo Nic nie wartego artykułu o motocyklach usunę stronę z proponowanych mi treści.
Zgodnie z polskim i unijnym prawem, maksymalna moc silnika roweru elektrycznego (tzw. EPAC) wynosi 250 W.