Toyota znalazła nietypowy sposób na ograniczenie emisji w swojej fabryce. W zakładzie w Wielkiej Brytanii odpady zamieniają się w biometan. Stare felgi dostają drugie życie jako materiał do produkcji silników. Marka ma w planach wprowadzić rozwiązanie do kolejnych fabryk.
Fabryka Toyoty w Deeside w Walii jako pierwsza placówka koncernu poza Japonią rozpoczęła produkcję neutralną pod względem emisji dwutlenku węgla. To efekt zmian prowadzonych w zakładzie od ponad 30 lat. Obejmują one m.in. ograniczanie zużycia energii i ilości odpadów.
Toyota odpala rewolucję
Jednym z ostatnich etapów tej transformacji było uruchomienie instalacji fermentacji beztlenowej w sąsiedztwie fabryki. Może ona przetwarzać około 180 000 ton odpadów rocznie. Powstający w ten sposób biometan trafia do zakładu i zastępuje gaz ziemny.
Według Toyoty wykorzystanie biometanu pozwala ograniczyć emisję dwutlenku węgla o blisko 3 000 ton rocznie. Sama inwestycja w instalację kosztowała 329 000 000 euro, czyli 282 000 000 funtów.
Deeside jest przy tym częścią szerszego planu Toyoty dotyczącego europejskiej produkcji. Koncern zakłada, że do 2030 roku wszystkie jego fabryki w Europie będą prowadzić produkcję neutralną pod względem emisji CO2.
Japońska marka pracuje w pocie czoła
Toyota rozwija kilka sposobów ograniczania emisji, zamiast opierać się na jednej technologii. Wśród nich znajdują się m.in. rozwiązania wodorowe, paliwa odnawialne oraz ponowne wykorzystywanie materiałów.
Przykładem tego ostatniego jest aluminium odzyskiwane ze zużytych felg. Materiał pozyskiwany w Wielkiej Brytanii trafia do Deeside i jest wykorzystywany przy produkcji nowych bloków silników.
Sama fabryka działa od 1992 roku i specjalizuje się w produkcji 1,8-litrowych silników hybrydowych oraz benzynowych dla modeli Corolla i Toyota C-HR.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










Dodaj komentarz