, Co kupić? Laptopy 11,6" Laptopy 12-13,3" Laptopy 14-15,8" Laptopy 15,8" + Netbooki Ultrabooki

Czy opłaca się kupić taniego laptopa?

Popularne produkty:

9 odpowiedzi na “Czy opłaca się kupić taniego laptopa?”

  1. Lamus pisze:

    Ja wychodzę z założenia, że lepiej dołożyć do lapka, albo wziąć go na raty niż kupować na szybko coś taniego. To się nigdy nie kończy dobrze. Dlatego sam jak byłem w kropce to postanowiłem kupić droższego, w zasadzie nie kupić ale sfinansować przez leasinglaptopa.pl bo tam sam dobierałem ilość rat w wkład początkowy 🙂

  2. Kuba pisze:

    Jeżeli już mówimy o tanich laptopach to łapka do netu można mieć za 500 a nawet i mniej …. Jeżeli kupimy go bez pośredników od ręki np poprzez portal aukcyjny i nie mówie tu o tym portalu na a… bo ostanio na nim servisy same szroty puszczają ale jest taki 3 literowy zapraszamy:)

  3. Ola pisze:

    Fajnego laptopa można dostać w NetPlay24.pl ja kupiłem Samsung z 8GB Ram, HDD 500, procesor A8 za 1099 zł. Wydajny sprzęcik 🙂 Pozdrawiam

  4. Punk pisze:

    Ale autor pitoli, ja kupiłem nowego biznesowego Dell Vostro 3550 z obudową aluminiową i3, 4 GB RAM, 320 GB HDD i legalny Windows 7 oraz torbę na laptopa za uwaga 1600 zł, więc jak się dobrze poszuka można kupić nowego i takiego dobrze wykonanego laptopa.
    Poza tym za 1300 zł można kupić fajnego HP ProBook`a 4540s też nowego tylko bez systemu i z Celeronem Dual Core który do internetu się lepiej nadaje niż niejeden Acer czy Asus w kwocie 1800 zł i wyżej.
    Ale jak się kupuje w sklepie tylko dla Idiotów lub podobnym to nie ma się co dziwić, tam takiego sprzętu nie uświadczycie, trzeba wejść na internet i poszukać oraz zamówić zamiast latać do sklepów dla idiotów.

  5. Jontek pisze:

    Tak. Trefny to języku raczej spod celi i wśród żuli znaczy kradziony, kupiony u pasera, wadliwy, niezbyt w porządku. Też się zastanawiam skąd autor nabył to słowo oraz skoro nie wie co ono oznacza to czemu go pulbicznie używa; przecie go to kompromituje. Oby przed następnym dziwnie nabytym słowem przejrzał zwyczajowo kilka (dobrych) słowników a nie jakiegoś wydrwigrosza w Biednronce zredagowanego przez gazetę wyborczą…

    • Szymon Marcjanek pisze:

      Akurat w kontekście użytym przez autora, słowo „trefny” jest dobrze użyte. 😉

  6. Lord Katse pisze:

    To może ja się jednak wdam w „zbędną polemikę o wyższości jednych systemów operacyjnych nad drugimi”. Linux jest lepszy. Oczywiście nie dla dzieciaka, który używa laptopa głownie do gier i kradzionego (pirackiego) oprogramowania. Wiodące dystrybucje są bardzo atrakcyjne pod względem wizualnym (moim zdaniem znacznie bardziej eleganckie niż Windows) i do typowo domowych zastosowań nadają się znacznie lepiej od Windowsa. Jedynym mankamentem jest brak obsługi bardziej „egzotycznego” sprzętu, ale użytkownik Linuksa po prostu przed zakupem upewnia się, czy dany sprzęt jest obsługiwany (czy producent dostarcza sterowniki).

  7. Emilian pisze:

    Co znaczy po polsku „trefny?” Czy tylko kradziony od pasera? Co jeszcze może oznaczać?

  8. mozilla007 pisze:

    „Tandetny plastik” już widzę kogoś, kto taszczy metalowego laptopa warzącego 5 kg jak nie więcej. Aluminium się gnie i się szybko uszkadza, to też nie za bardzo.
    „Nieaktualne oprogramowanie” kto dziś jest masochistą i kupuję coś z nie funkcjonalnym systemem (Windowsem 8) i dodatkowo zawyża sobie cenę ? Zwykły Kowalski gdyby miał wybór i stały dwa te same laptopy: Model XYZ z Ubuntu za 2000 pln, a drugi Modelu XYZ z Windowsem za 2400 zł, to myślcie co by kupił ? To teraz popatrzcie jak Windows jest aktualny (czyli czy jest zabezpieczony odpowiednio przed wirusami, trojanami i innymi zagrożeniami), bo jak widzę to nie jest aktualny, nawet po łataniu. Dlatego Kowalski by było co nie co bezpieczniejszy w sieci, to by miał jeszcze 400 zł w kieszeni. Najlepiej brać laptop bez systemu, który jest tańszy i te pieniądze przeznaczyć na lepsze podzespoły, niż wciskać ludziom sprzęt gorszy i droższy z potencjalnie niebezpieczym oprogramowaniem.

Dodaj komentarz


reklama