Spis treści
- Wydajność, hałas, temperatura i bateria
- Galeria zdjęć
- Podsumowanie
Spis treści
Hałas, temperatura
Laptop pracuje bardzo cicho. Nie zwraca na siebie uwagi ani głośną pracą wentylatora, ani odgłosami pochodzącymi od dysku twardego. Na pewno na pozytywne odczucia słuchowe płynące z użytkowania Edge wpływa brak napędu optycznego (każdy przecież wie jak czasami nieznośnie potrafi on „wyć”), ale i tak sprzętowi należy się ogromny plus w tej dziedzinie.
Z temperaturą jest podobnie – mimo ogólnie bardzo chłodnej obudowy znalazły się rejony, w których po pewnym czasie możemy zacząć odczuwać obecność generowanego przez laptopa ciepła – jest to głównie lewa strona komputera (tam umieszczono dysk twardy), a w szczególności przestrzeń w okolicach naklejek Windows 7, Core 2 Duo i Lenovo Enhanced Experience. Podobnie jest w przypadku spodu w okolicach radiatora. Nie powinno stanowić to powodów do obaw – miejsca te po prostu grzeją się trochę chętniej, niż inne.
Bateria
W dziedzinie tej nie doświadczymy luksusów – Lenovo ThinkPad Edge wytrzymuje na pełnej baterii tyle, ile „powinien”. Jak wszystkie komputery zaopatrzone w niskonapięciowe procesory CULV przy zrównoważonym schemacie zasilania, włączonym WiFi oraz poziomie jasności ekranu ustawionym na 50%, sprzęt padnie po około 2 godzinach i 43 minutach pracy. Producent obiecuje, że przy oszczędnym użytkowaniu jesteśmy w stanie wycisnąć z laptopa aż 7 godzin czuwania – wynik ten wydaje się być jak najbardziej możliwy do uzyskania. Warto jednak dodać w tym miejscu, że systemowy licznik poziomu baterii, a co za tym idzie pozostałego czasu do wyczerpania, jest mało precyzyjny – dosyć często „skacze” pokazując chyba jakiś przekaz od pozaziemskiej cywilizacji.
Wydajność
CULV to CULV i nic tego nie zmieni. Na szczęście, w nowym ThinkPadzie obecny jest jeden z mocniejszych niskonapięciowych procesorów Intela dostępnych na polskim rynku, czyli Core 2 Duo SU7300 o taktowaniu 1.3 GHz, jednak pewnej bariery i on nie przeskoczy. Komputer bez problemu odnajdzie się w codziennej, internetowej rzeczywistości, jednak w gry raczej na nim nie „pohulamy” – i to nie tylko dlatego, że brak napędu DVD. Dostępna w standardzie grafika Intel GMA X4500MHD stanowi poważne ograniczenie, jeżeli chodzi o stricte graficzne zadania. Są na rynku dostępne wersje z procesorami AMD Turion i układami ATI Mobility Radeon HD 3200, jednak także taka konfiguracja nie polepsza znacznie możliwości laptopa.
Podczas zwykłej, biurowej pracy, komputer czasami zawieszał się na chwilę – podobnie jak miało to miejsce, gdy otworzone miałem w przeglądarce zbyt wiele kart. Szybko jednak wracał do siebie i nie sprawiał dodatkowych problemów, jednakże należy zaznaczyć, że takie zdarzenia regularnie miały miejsce.
Mimo obecności zintegrowanego układu graficznego, Edge przyzwoicie radzi sobie z filmami w jakości HD, a grać na nim w gry nie próbowałem (zachęcam do podzielenia się wrażeniami, jeżeli ktoś tego doświadczy). Wyniki testów wydajnościowych ThinkPada Edge wyglądają następująco:
- PC Mark 05 – 2819 pkt.
- 3D Mark 06 – 909 pkt.
Ceny Lenovo ThinkPad Edge 13
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.












[…] łamach MobiManiaKa możecie przeczytać obszerną recenzję jednego z pierwszych modeli na polskim rynku. Testowany egzemplarz wyposażono w niskonapięciowy […]
[…] Lenovo ThinkPad Edge – test MobiManiaKa […]
[…] Lenovo ThinkPad Edge – test MobiManiaKa […]
[…] Lenovo ThinkPad Edge – test MobiManiaKa […]
[…] Lenovo ThinkPad Edge – test MobiManiaKaZanim jeszcze 14- i 15-calowe ThinkPady … […]