CES 2020 odbywają się w Las Vegas w terminie 7-10 stycznia 2020 roku.
Ekipa techManiaK.pl będzie na bieżąco relacjonować: Raport CES 2020
Czymże byłyby targi CES 2020 bez nowego laptopa z popularnej linii Legion? Na szczęście nie musimy zastanawiać się nad odpowiedzią, bowiem Lenovo przywiozło do Las Vegas model Y740S, który potencjalnie mógłby być jednym z najciekawszych laptopów gamingowych. Mógłby, gdyby nie… obecność zintegrowanej karty graficznej. W tej kwestii musimy radzić sobie sami.
Laptopy z serii Legion cieszą się sporą popularnością, jeśli chodzi o segment sensownie wycenionych laptopów do gier, zwłaszcza w kontekście urządzeń za 3-4 tysiące złotych. Potencjalnie zadatki na całkiem dobry sprzęt ma najnowszy model, czyli Lenovo Legion Y740s, ale ma on jedną wadę, która w oczach wielu potencjalnych nabywców może być tą dyskwalifikującą.
Okazuje się bowiem, że wspomniany laptop zostanie wyposażony wyłącznie… w zintegrowaną kartę graficzną. Tak – choć trudno wyobrazić sobie takie rozwiązanie w laptopie gamingowym, to na taki krok zdecydowało się Lenovo. Można zdecydowanie stwierdzić, że Chińczycy postanowili pójść drogą Razera, który jakiś czas temu w modelu Blade Stealth także zrezygnował z oferowania dedykowanego GPU, stawiając na możliwość podłączenia adaptera iGPU.
Dokładnie to samo rozwiązanie jest forsowane w modelu Legion Y740s, do czego może służyć zapowiedziane kilka dni temu urządzenie o nazwie Lenovo BoostStation. Osobiście mocno wątpię w powodzenie takiego pomysłu – warto bowiem pamiętać, że nawet Razer zrezygnował z takiego rozwiązania, wprowadzając na rynek model Blade Stealth z układem GTX 1650.
Poza tą wpadką Legion Y740s jawi się jako naprawdę ciekawy sprzęt. Cała konstrukcja jest bardzo smukła (właśnie dzięki brakowi zewnętrznego GPU), a grubość laptopa to zaledwie 14,9 mm, natomiast waga – 1,9 kg. Zastosowany w tym modelu wyświetlacz IPS ma przekątną 15,6 cala, a Lenovo oferuje nam dwa warianty ekranu – 4K o jasności 500 nitów i 100% pokrycia palety barw sRGB oraz FullHD o jasności 300 nitów i 72% palety barw sRGB. Niestety, obydwa oferują częstotliwość odświeżania ekranu na podstawowym poziomie 60 Hz i nie da się ukryć, że przydałyby się wyświetlacze o nieco lepszym parametrze.
Jednostką napędową tego modelu będą oczywiście procesory Intela – w topowej konfiguracji znajdziemy procesor z rodziny Core i9, czyli prawdopodobnie i9-9980HK lub też jednostkę z dziesiątej generacji Comet Lake-S. Do tego dorzucamy maksymalnie 32 GB pamięci DDR4 oraz dysk SSD o pojemności 1 TB. Głośniki zastosowane w tym modelu wspierają technologię Dolby Atmos.
Laptop trafi do sprzedaży w maju tego roku w cenie rozpoczynającej się od 1099 dolarów, czyli około 4200 złotych bez podatku. Warto jednak pamiętać o konieczności zakupu adaptera GPU – w wypadku Lenovo BoostStation to wydatek 249 dolarów, a nie zapominajmy także o wydatku na układ graficzny. Finalnie więc koszt zakupu może się znacznie zwiększyć i szczerze powiedziawszy mam spore wątpliwości, czy ten sprzęt będzie cieszył się odpowiednim zainteresowaniem.
informacja prasowa
CES 2020 odbywają się w Las Vegas w terminie 7-10 stycznia 2020 roku.
Ekipa techManiaK.pl będzie na bieżąco relacjonować: Raport CES 2020
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
W sklepie internetowym Romet nie brakuje świetnych promocji. Producent kokietuje rowerzystów, odpalając nieziemskie rabaty na…
Choć od premiery „Dzikiego Gonu” minęło ponad 11 lat, to kultowa gra doczeka się trzeciego…
Toyota rozwija technologię wodorową z myślą o transporcie ciężkim. Podczas targów IAA Transportation 2026 w…
Nowe zestawy LEGO na 2027 rok mogą okazać się sporą niespodzianką. Wyciekła lista, na której…
Tesla szykuje poważne zmiany w produkcji swoich samochodów elektrycznych. Cybertruck może stracić miejsce w fabryce…
MacBook Neo okazał się wielkim rynkowym hitem i zapoczątkował trend na budżetowe laptopy. Nic więc…