BLIK/ fot. BNP Paribas
Oszuści polują na twój BLIK – przypominamy o wciąż istniejącym zagrożeniu ze względu na to, że w ostatnim czasie wydano w tej sprawie ważny komunikat. Jeśli chcecie zwiększyć bezpieczeństwo własnych pieniędzy, to radzimy wam się z nim zapoznać.
BLIK to bez wątpienia duża wygoda, ale czy wiedzieliście, że posiadanie go wiąże się również z ryzykiem? Użytkownicy tego narzędzia także mogą czuć się zagrożeni ze strony oszustów – w końcu od dłuższego czasu mówi się o masowych działaniach przeprowadzanych przez cyberprzestępców. Ci najpierw usypiają czujność, a następnie cieszą się z pomyślnie przeprowadzonej akcji.
Na pewno też zdarzyło wam się pożyczyć kiedyś komuś pieniądze za sprawą kodu BLIK. Ale czy kiedykolwiek przyszło wam do głowy, że osoba prosząca o pożyczkę tak naprawdę nie jest tym, za kogo się podaje? Zignorowanie lub zapomnienie o zasadzie ograniczonego zaufania może doprowadzić do utraty środków, o czym przekonała się pewna kobieta.
oszustwo BLIK OLX/ fot. Polska Policja
Policjanci z Ciechanowa otrzymali kolejne zgłoszenia dotyczące oszustwa metodą na BLIK. Jedna z ofiar to mieszkanka powiatu ciechanowskiego, której konto na portalu społecznościowym zostało przejęte przez oszustów. Przestępcy, podszywając się pod nią, wysłali do jej znajomych wiadomości z prośbą o przekazanie kodu do szybkiej płatności. Niestety jedna z osób, przekonana, że pomaga znajomej, przesłała kilka kodów, tracąc łącznie 5 tysięcy złotych.
Mechanizm oszustwa polega na utartych schematach. Wszystko zaczyna się od włamania na konto w mediach społecznościowych, a następnie wysłanie kilku próśb o pożyczkę. W związku z tym, że oszuści mają dostęp do wcześniejszych korespondencji doskonale wiedzą, jak formułować zdania tak, aby nie wzbudzać podejrzeń.
Metoda na BLIK jest też o tyle perfidna, że w przeciwieństwie do standardowych przelewów, transakcje dokonane za pomocą kodu nie mogą zostać anulowane. Cały proces polega na tym, że niemal natychmiast po wyłudzeniu kodu pieniądze są wypłacane z bankomatów. Zastanówmy się, w jaki sposób można zwiększyć własne bezpieczeństwo.
fot. pixabay
Z perspektywy osoby, która może utracić konto warto pamiętać o zastosowaniu tzw. dwuskładniowego uwierzytelniania na portalach społecznościowych. Wówczas oszuści będą mieli znacznie trudniejsze zadanie w potencjalnym przejęciu konta. Warto także pamiętać o tym, aby nie wchodzić w podejrzane linki niewiadomego pochodzenia oraz tworzyć mocne hasła.
Z kolei osoba proszona o pożyczkę powinna mieć na uwadze, że być może nie rozmawia ze swoim znajomym. Recepta na to jest jednak stosunkowo prosta – pisze do was znajoma osoba? Zadzwońcie do niej lub w inny sposób się z nią skontaktujcie. To dosłownie moment, a rozwiejecie tym samym wszelkie wątpliwości. Jeśli już jednak zdecydujecie się na pożyczkę, to sprawdźcie dane transakcji – być może tam znajdą się jakieś informacje, które was zaniepokoją.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.