REKLAMA m&l.dbb
, Newsy Pojazdy elektryczne #linki-afiliacyjne

Ten elektryczny rower trekkingowy z Polski robi wrażenie. Zasięg to aż 175 km!

fot. Ecobike

Popularne produkty:

9 odpowiedzi do “Ten elektryczny rower trekkingowy z Polski robi wrażenie. Zasięg to aż 175 km!”

  1. Od dawna na rowerze pisze:

    Z firmą, która twierdzi że jest producentem, nie można się w ogóle porozumieć w kwestii serwisu.
    Oprócz głównej lokalizacji, gdzie ta chińszczyzna jest składana nie mają żadnych punktów w innych miejscowościach ani porozumień z sieciami serwisowymi.
    A główne kuriozum to opisywanie, że jest to rower trekkingowy podczas gdy konstrukcja bagażnika uniemożliwia zamocowanie na nim większości sakw. Bo firma sobie wymyśliła bagażnik z rurek o znacznie większej średnicy niż mieszczą się w standardowych hakach sakw.
    Kiepską żywotnością baterii nawet nie byłem zdziwiony.

  2. L pisze:

    Rower ładnie przedstawiony. Lecz podejście producenta do klienta jest bardzo słabe. Posiadam 2 opisywane rowery i w każdym z nich po przejechaniu około 200 km pękł łańcucha. Po moich mailingach producent przyznał się, że wie o zamontowaniu w rowerach wadliwych łańcuchów, lecz sam woli milczeć i nie kwapi się do usunięcia wady ukrytej.

  3. Arek pisze:

    Powiem tylko tyle te sztucznie napompowane ceny e bikeów to to samo co z pompami ciepła i fotowoltaiczne cena wyprodukowania wcale nie taka duża ale marze pi 500% trzymajcie te ceny chińczycy zaleją was lepszym produktem za ułamek ceny.

  4. Atr pisze:

    Za tą cenę chyba ktoś niezorientowany w rynku erowerów kupi to coś. A już podawanie momentu zamiast mocy silnika to jakaś dziwna praktyka lub niedoinformowanie autora tekstu

    • Amadeusz Cyganek pisze:

      Jaki sens ma podawanie mocy silnika, skoro z każdy z nich ma maksymalnie 250W? To właśnie moment obrotowy jest elementem odróżniającym silniki od siebie

  5. Xyz pisze:

    Kawasaki KLR, to koszt ok. 7tys. PLN. Tak więc…

    • ZyX pisze:

      O czym piszesz? porownujesz starego sztrucla motocykl do nowego roweru? cena nie jest wygorowana z takimi pojemnymi bateriami. W moim rowerze elektrycznym same amortyzatory kosztuja wiecej niz ten caly rower . nie mowiac o baterii ktora sporo przekracza wartosc tego roweru. jesli chcesz porownac motocykl do roweru to mija sie to z celem. maja zupelnie inne zastosowania a moj nowy GS na takie drogi jakie moze pokonac ten rower wycenili na 100 kzl. a ten motocykl ktory porownujesz mozna zobaczyc w muzeum…albo w Twoim garazu 😁

  6. Seba pisze:

    Ale wypasiona promka! Zamienię samochód na rower.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


reklama