Fot. Policja
Kontrola drogowa przeprowadzona na początku kwietnia była bezlitosna dla piratów drogowych. Okazuje się, że kierowcy mają problem z jednym konkretnym przepisem. Za jego nieprzestrzeganie zostali oni ukarani wysokimi mandatami oraz punktami karnymi.
Wielka szkoda, że mimo licznych apeli policyjnych wielu kierowców i tak decyduje się ignorować obowiązujące w Polsce przepisy. Ciężko stwierdzić, czy w przypadku niektórych mowa o zapominalstwie, głupocie czy po prostu braku zdrowego rozsądku. Nie jest żadną tajemnicą, że lekceważenie prawa rzadko kończy się dobrze.
Kontrole drogowe przeprowadzane są na terenie całego kraju cyklicznie. To dzięki nim bezpieczeństwo na drodze znacząco wzrasta. Podczas ostatnich działań kontrolno-prewencyjnych mundurowym udało się ujawnić blisko 40 wykroczeń, z czego zdecydowana większość dotyczyła jednego konkretnego przepisu.
Podczas działań prowadzonych przez funkcjonariuszy nyskiej drogówki ujawniono blisko 40 wykroczeń, z czego ponad połowa dotyczyła przekroczenia prędkości. W dwóch przypadkach kierowcy stracili prawo jazdy na trzy miesiące. Policjanci zwracali szczególną uwagę na bezpieczeństwo i przestrzeganie przepisów ruchu drogowego.
Do pierwszego poważnego naruszenia doszło w piątek w Kałkowie, gdzie 65-letni kierowca Opla jechał 119 km/h przy ograniczeniu do 50 km/h. Mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 2 000 zł i otrzymał 14 punktów karnych. Policjanci również zatrzymali jego prawo jazdy.
Kolejne rażące wykroczenie miało miejsce w sobotę w Bodzanowie. 45-latek kierujący Kią przekroczył dozwoloną prędkość o 71 km/h. Otrzymał mandat w wysokości 2 500 zł oraz 15 punktów karnych. Jemu również odebrano uprawnienia do kierowania pojazdami. Dodatkowo, zatrzymano dwa dowody rejestracyjne za usterki techniczne.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.