>

To górski rower elektryczny z Czech. Bateria wystarczy nawet na 170 km jazdy!

Czas na kolejną ciekawą premierę sprzętową od czeskiego producenta rowerów elektrycznych – Lovelec. Model Naos to kolejna odsłona popularnego jednośladu ze średniej półki, wyposażona w solidną baterię oraz mocny, centralny silnik.

Do sprzedaży powoli trafiają kolejne modele rowerów marki Lovelec – wiele z nich cechuje się bardzo dobrym zasięgiem na jednym ładowaniu dzięki zastosowaniu bardzo pojemnych baterii. Tak jest chociażby w przypadku takich jednośladów, jak SUV Lovelec Sculptor czy eMTB Lovelec Drago.

MTB z naprawdę solidną baterią

Tak jest również w przypadku kolejnej generacji modelu Lovelec Naos. To stosunkowo prosty jednoślad typu MTB, który również może pochwalić się solidną baterią. Mowa bowiem o ogniwie o pojemności 540 lub 720 Wh – w tym drugim przypadku zasięg na jednym ładowaniu ma wynosić nawet 170 km.

Uwagę zwraca także bardzo solidny, centralny silnik. Producent postawił bowiem na centralny silnik Motinova T1, który zwraca uwagę wysokim momentem obrotowym, wynoszącym aż 90 Nm. Silnik obsługuje cztery tryby wspomagania, a także dwie dodatkowe funkcje, które przydadzą się w codziennym użytkowaniu.

fot. Lovelec

Pierwszą z nich jest tryb walk, który wspomaga prowadzenie roweru pod górkę, a drugą zaś funkcja SMART – wówczas system sam dobiera poziom wsparcia zgodnie z warunkami na trasie, optymalizując wspomaganie i zasięg baterii. Bardzo przyzwoicie prezentuje się także wybrany przez producenta napęd.

Napęd z solidnej półki

To osprzęt Shimano Cues z 10-rzędową kasetą oraz przerzutka 6000 CUES RD Shadow+ z systemem blokady wózka przerzutki, co wpływa na stabilizację łańcucha podczas jazdy. Układ jezdny uzupełniają hydrauliczne hamulce tarczowe Tektro o średnicy 180 mm, zarówno z przodu, jak i z tyłu roweru.

Rower posiada także amortyzowany widelec SRE Suntour X1 Coil o skoku 120 mm, a całość bazuje na 29-calowych oponach marki Kenda o przekroju 2,4″. Cena tego modelu rozpoczyna się od 10 999 złotych – zapewne tyle zapłacimy za wersję z baterią 540 Wh. Wariant 720 Wh powinien być droższy o nie więcej, niż 1000 złotych.

źródło

Amadeusz Cyganek