>
Kategorie: GryNewsy

Dragon Age: The Veilguard był niewypałem przez toksycznych graczy. Tak uważa aktorka głosowa

Dragon Age: The Veilguard był porażką i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Winy można by poszukać w deweloperach oraz EA, które wydawało polecenia. Jedna z aktorek głosowych postanowiła jednak pójść o krok dalej, podkreślając, że do “wtopy” gry przyczynili się toksyczni gracze.

Wielu fanów EA oraz BioWare z niecierpliwością wyczekiwało premiery Dragon Age: The Veilguard. Część materiałów promocyjnych wzbudzała apetyt, dając nadzieję, że nowa część serii powróci do korzeni. Ostatecznie jednak nie wszystko, a raczej mało co poszło po myśli zarówno graczy, jak i samego producenta.

Przypomnijmy, że nowy Dragon Age zmagał się z wieloma trudnościami. Gracze narzekali na liniowość produkcji, brak sprawczości oraz zarzucali deweloperów, że część wątków wepchana była na siłę. Efekt był następujący – gra nie spełniła oczekiwań finansowych EA. Jedna z aktorek głosowych sugeruje, że wina nie leży tylko po stronie twórców, ale również… samych graczy.

Dragon Age: The Veilguard nie osiągnął sukcesu… przez graczy?

Fot. BioWare

Podczas rozmowy z IGN – Alix Wilton Regan, aktorka głosowa z The Veilguard, odniosła się do krytyki, jaką spotkała najnowsza odsłona serii. Wyraziła rozczarowanie tym, że mimo pozytywnych ocen krytyków, gra nie zdobyła szerokiego grona odbiorców. Według niej, reakcje części społeczności były surowe i nacechowane chęcią upadku BioWare.

Wilton Regan podkreśliła, że wiele osób miało negatywne nastawienie do gry już przed jej premierą. Krytyka związana z wprowadzeniem postaci niebinarnej oraz możliwości wyboru tożsamości płciowej przez graczy miała przyczynić się do hejtu.

Aktorka głosowa uważa, że sama gra miała wiele naprawdę dobrych stron i kierowała się dawno utartymi, a zarazem lubianymi schematami wytyczonymi przez BioWare. Kobieta wyraziła także żal, że negatywne nastawienie części fanów mogło wpłynąć na ostateczny odbiór projektu przez innych graczy.

Przypomnijmy, że w styczniu 2025 roku EA oficjalnie przyznało, że sprzedaż The Veilguard nie spełniła oczekiwań, osiągając jedynie połowę zakładanych wyników. W tym samym czasie dyrektorka gry Corrine Busche opuściła firmę, a część zespołu BioWare została zwolniona.

Mam nadzieję, że twórcy i wydawca wyciągną wnioski

Fot. BioWare

Osobiście uważam, że problem Dragon Age: The Veilguard nie leżał we wprowadzeniu wątków LGBTQ+, a w sposobie ich ekspozycji. Nie jest żadną tajemnicą, że odbiorcy nie lubią, gdy dane treści są wprowadzane do jakiejś gry na siłę, a następnie wpychane ludziom do gardeł. Subtelne wątki, realne ich przedstawienie jest o wiele lepsze. Wówczas gracze mają wrażenie, że mają do czynienia z czymś rzeczywistym.

Aktualnie okrojony zespół BioWare pracuje nad moją ulubioną serią – Mass Effectem. Mam nadzieję, że EA odrobi pracę domową i nie popełni druzgocącego błędu, jak w przypadku Veilguarda.

Swego czasu informowaliśmy was o skandalicznej sytuacji, do której dopuściło sie EA.

https://www.mobimaniak.pl/403584/ea-olalo-dwie-kultowe-marki-mass-effect-dragon-age/

Źródło: IGN

Piotr Kaniewski