>

Znowu będzie problem z kupnem GeForce RTX 50? Plany Nvidii zaniepokoją graczy

Jak wynika z informacji pochodzących prosto z Chin, Nvidia ma już niebawem podjąć decyzję, która z pewnością nie ucieszy graczy. Koncern zamierza bowiem skoncentrować się na sztucznej inteligencji, co oczywiście odbędzie się kosztem osób czekających na lepszą dostępność GPU z serii GeForce RTX 50.

Ostatnie miesiące to pasmo naprawdę solidnych wtop, jeśli chodzi o premiery nowych kart graficznych Nvidii. Praktycznie każdy układ z serii GeForce RTX 50 był w dniu premiery bardzo słabo dostępny, a ich ceny regularnie przekraczały kwotę sugerowaną, ustaloną przez producenta.

Jest lepiej, ale znowu będzie gorzej?

Wydaje się jednak, że na przestrzeni ostatnich tygodni sytuacja się nieco unormowała – dostępność większość GPU jest sensowna, a ceny także zaczęły spadać. Ta sytuacja jednak już wkrótce znów może się obrócić na niekorzyść graczy, o czym donoszą źródła pochodzące prosto z Chin.

Jak nieoficjalnie wiadomo, Nvidia ma bowiem zdecydować się na cięcia w produkcji GPU z serii GeForce RTX 50 nawet o 20-30%. Nie ma w tym przypadku – lukę mają bowiem wypełnić rdzenie graficzne GB20, GB300 oraz nadchodzący B40, które odpowiadają za obsługę sztucznej inteligencji.

Bądźmy szczerzy – to nie tylko Chiny…

Choć w przeciekach sugeruje się, że ta sytuacja wpłynie głównie na chiński rynek, to można oczekiwać, że tak solidna redukcja w kontekście produkcji tych GPU w zasadniczy sposób odbije się także na dostępności układów z serii GeForce RTX na innych rynkach, w tym europejskim. I są to bardzo złe informacje.

fot. Nvidia

Tym samym może się okazać, że najbliższe tygodnie będą sprzyjające ku temu, by zdecydować się na zakup nowego GPU od Nvidii. Może być nie tylko drożej, ale także po prostu ciężej wyrwać interesującą nas kartę graficzną w sensownej cenie. Jeśli jednak popatrzymy na twarde liczby, to ta decyzja – z biznesowego punktu widzenia – wcale nie dziwi.

W ubiegłym kwartale segment układów graficznych przeznaczonych centrów danych przyniósł Nvidii 39,1 mld przychodów, natomiast sektor gamingowy – 3,8 mld dolarów. Będąc Jensenem Huangiem – mówiąc brutalnie – pewnie podjąłbym podobną decyzję. W końcu pieniądz musi się zgadzać, prawda?

źródło

 

Amadeusz Cyganek