>
Kategorie: Newsy

TSMC z cenami z kosmosu! Nowe chipy tylko dla gigantów typu Apple, Nvidia, Intel i AMD

TSMC szykuje najdroższy proces produkcyjny w historii branży. Nowe układy tworzone na litografii 2 nm i 1,6 nm mają kosztować tyle, że aż boli głowa. Mimo to chętnych nie zabraknie, a producenci już zacierają ręce.

Jeszcze w tym roku TSMC rusza z produkcją układów w technologii 2 nm. Firma inwestuje ogromne środki w nowe fabryki i kolejne generacje procesu. Równolegle trwają przygotowania do jeszcze bardziej zaawansowanego węzła 1,6 nm, nazwanego A16. A wszystko to przy cenach, które mogą wywrócić budżety wielu firm.

To będzie ekstremum w branży

Przedpremierowe doniesienia wskazują, że wafle produkowane w procesie 2 nm będą najdroższe w historii TSMC. A to dopiero początek, bo koszt produkcji w jeszcze świeższej technologii A16 (1,6 nm) ma być jeszcze wyższy. I to znacznie. Wszystko przez skomplikowane procesy produkcyjne i nowe rozwiązania, które zwiększą wydajność, ale przy okazji wymagają specjalistycznych narzędzi.

Zapowiedź wafli produkowanych na procesie 2 nm / fot. TSMC, via tomshardware.com

Jednym z nich jest BSPDN, czyli zasilanie od strony tylnej wafla. Dzięki temu poprawia się jakość zasilania układu i urośnie jego efektywność, co ma kluczowe znaczenie w układach AI czy HPC. Ale każdy taki etap to dodatkowe koszty. TSMC liczy, że dzięki tym technologiom przyciągnie topowych klientów.

Start masowej produkcji węzła 2 nm planowany jest na drugą połowę 2025 roku. TSMC chce osiągnąć poziom 30 tysięcy wafli miesięcznie w dwóch fabrykach jednocześnie. A16 zadebiutuje w 2026 roku i na początku trafi wyłącznie do klientów z największym portfelem. Mimo wszystko oficjalne informacje na razie pozostaje tajemnicą.

Od 90 nm do 1,6 nm, czyli o przeskoku cenowym

W 2004 roku produkcja jednego wafla 90 nm kosztowała około 2000 dolarów. Przy 28 nm było to już 3000, a dla 7 nm aż 10 000 dolarów. Gdy TSMC uruchomił swoje 5 nm, cena wzrosła do 16 000, a dziś przy 2 nm (N2) mówi się o 30 000 dolarach/113 000 złotych za wafel. To i tak nic przy nadchodzącym procesie A16 (1,6 nm), gdzie koszt ma wynieść nawet 45 000 dolarów, a więc około 170 000 złotych. To ponad 20-krotny wzrost w dwie dekady.

Ten wyścig cenowy oznacza, że tylko najwięksi gracze – Apple, Nvidia, AMD – będą mogli sobie pozwolić na te technologie. Mniejsze firmy nie mają szans wejść do gry bez miliardowych budżetów. To już nie tylko rozwój. To swego rodzaju ekonomiczna selekcja. Dostęp do najnowszych węzłów będzie zarezerwowany dla elit. Reszta zostanie z tym, co było modne pięć lat temu. Albo zwyczajnie wypadnie z rynku na dobre.

Źródło

Patryk Michał Zimowski