fot. Philips
Do oferty Philipsa trafił właśnie nowy monitor o zastosowaniach profesjonalnych. Na papierze to znakomita alternatywa dla osławionego Apple Studio Display – zwłaszcza ze względu na znacznie niższą cenę.
Apple Studio Display to monitor o naprawdę sporych możliwościach, ale dla wielu osób pozostaje on niestety poza zasięgiem w kontekście finansowym. Za ten monitor 5K trzeba zapłacić 8499 złotych, ale to dopiero początek – za wersję ze szkłem nanostrukturalnym płacimy 9999 złotych, a podstawka z regulacją wysokości to kolejne 2000 złotych.
Tym samym by mieć monitor stojący na biurku na własnej podstawce musimy wydać nawet… 12 tysięcy złotych. To kosmicznie dużo i nic dziwnego, że inni rynkowi konkurenci postanowili wypełnić niszę, oferując swoim klientom naprawdę ciekawe monitory o podobnych parametrach w znacznie niższej cenie.
Jedną z takich propozycji jest Philips Brillance 5K. To 27-calowy monitor bazujący na matrycy typu IPS o rozdzielczości wynoszącej 5120 x 2880 pikseli. Wysoka „rozdziałka” to nie jedyna zaleta tego modelu. Możemy także liczyć na bardzo solidną jasność, wynoszącą w szczycie 500 nitów.
Częstotliwość odświeżania zastosowanej matrycy to 70 Hz, co do zadań w zakresie produktywności zdecydowanie wystarczy. Bardzo solidnie wypada także kolorystyka – panel jest fabrycznie skalibrowany do poziomu Dela E < 2, co przekłada się na 160 proc. zakresu sRGB oraz 99,5 proc. Adobe RGB.
Monitor wyposażono także w przełącznik KVM, co pozwala na kontrolowanie kilku komputerów jednym zestawem klawiatury i myszy. W zestawie portów znajdziemy m.in. USB typu C i USB typu A, z kolei w kwestii złącz możemy liczyć na HDMI 2.1 i Thunderbolt w wersji 4.
Monitor posiada także głośniki o mocy 2x5W, a także kamerkę internetową 5 MP z mikrofonem. Nie brak także sensora PowerSensor 2, który przyciemni ekran po odejściu od biurka. A cena? Philips Brillance 5K został wyceniony w Europie za kwotę 1090 euro, czyli ok. 4670 złotych. Zauważalnie taniej, nieprawdaż?
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.