fot. Wccftech
Choć wiele laptopów z Chin jawi się jako naprawdę atrakcyjne cenowo okazje, to czasami możemy napotkać sprzęty, których specyfikacja powoduje, że włos jeży się na głowie. Tak jest w przypadku dwóch nowych modeli marki Sakuromoto.
Jeśli chcemy znaleźć laptopa w niskiej cenie, warto rozejrzeć się w ofertach chińskich sklepów wysyłkowych – często znajdziemy tam naprawdę solidne sprzęty za niewielkie kwoty, choć warto być świadomym ewentualnych problemów z gwarancją. To jednak ryzyko, które często opłaca się podjąć.
Niestety, czasami anonimowi dla nas producenci laptopów decydują się na wprowadzenie do sprzedaży sprzętów, których sensu istnienia nie sposób się dopatrzeć. Często tyczy się to notebooków o charakterze gamingowym, które posiadają pewne słabe strony. I to jest właśnie ten przypadek.
Marka Sakuromoto wprowadziła do swojej oferty dwa nowe modele laptopów. Laptopów, które pod względem zestawienia procesorów oraz układów graficznych prezentują się iście kuriozalnie. Pierwszy z nich to model o nazwie Interbook, który jest mocno budżetową konstrukcją. Widać to na każdym kroku.
Na pokładzie znajdziemy bowiem procesor Intel N95, a więc 4-rdzeniową, niskonapięciową jednostkę, którą częściej spotykamy na pokładzie laptopów za 1000-1500 złotych czy Chromebooków. Jeszcze bardziej kuriozalny jest wybór GPU – to bowiem GeForce RTX 1060 Mobile z 6 GB pamięci graficznej GDDR5.
To karta, która ma swoim karku 9 lat i choć w swoim czasie oferowała solidne parametry, to teraz… no cóż, raczej nie domaga. Oczywiście zagramy na niej w grach na FullHD, ale nie przy tym procesorze. Ciekawostką jest także ekran oznaczony jako „klasy 4K”, choć wyświetla obraz w FullHD.
Drugi z modeli również jest dość kuriozalny – model z serii Rescue posiada bowiem solidny procesor Core i9-12900H, sparowany… z GeForce MX550, a więc zewnętrznym układem, który w niektórych przypadkach spisze się słabiej, niż GPU zintegrowane z procesorem. Jeśli będzie szukać laptopów do gier z Chin w niskich cenach, to pamiętajcie – modele marki Sakuromoto omijajcie z daleka.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.