fot. AMD
Wygląda na to, że AMD szykuje jeszcze jedno ciekawe uderzenie w segment budżetowych układów graficznych. Nieoficjalnie mówi się bowiem o zbliżającej się premierze Radeona RX 7400, który jednak może nie trafić do wolnej sprzedaży…
Pierwsze plotki o budżetowym układzie graficznym od AMD – Radeonie RX 7400 – pojawiały się… ponad rok temu. Od tej pory minęło naprawdę sporo – w międzyczasie pojawiły się chociażby wszystkie układy graficzne z rodziny GeForce RTX 50, a przecież „obóz czerwonych” też nie próżnował.
Niespodziewanie jednak w sieci pojawiły się nowe doniesienia na temat RX 7400. Wygląda na to, że AMD wraca do tego pomysłu, bowiem rzeczony układ został znaleziony w gotowych pecetach od Della. Tak czy owak – wydawało się, że powrotu do linii produktowej Radeon RX 7000 raczej nie ma. A tutaj małe zaskoczenie.
fot. AMD
Na temat specyfikacji tego GPU niestety na razie nie wiemy zbyt wiele. Pewnym jest – sądząc po oficjalnym składzie wspomnianego peceta Della, czyli modelu Pro Tower Plus – że na pokładzie znajdziemy 8 GB pamięci graficznej typu GDDR6. Warto także zwrócić uwagę na obecność czterech złącz DisplayPort 1.4.
Oczywiście samo GPU bazuje na architekturze RDNA 3 – prawdopodobnie mowa tutaj o rdzeniu Navi 33, a więc tym samym, który znajdziemy chociażby w Radeonie RX 7600, rzecz jasna w mocno ograniczonej wersji. Niewykluczone, że znajdziemy tutaj szynę pamięci 64-bit, która mocno ograniczy możliwości GPU.
fot. AMD
Co ciekawe, wcale nie jest oczywistym, że Radeon RX 7400 będzie jedynym budżetowym GPU, które wkrótce pojawi się w komputerach. Jakiś czas temu mówiło się o Radeonie RX 7300, ale na ten moment na temat tej karty graficznej panuje zmowa milczenia. To jednak może się zmienić z dnia na dzień.
Niestety, może się jednak okazać, że Radeon RX 7400 nie będzie układem dostępnym w wolnej sprzedaży – przynajmniej na początku. Nieoficjalnie mówi się o tym, że nowy tani Radeon trafi na rynek tylko w wersji OEM, a więc dostępnej dla producentów gotowych komputerów stacjonarnych. Czas pokaże, czy te doniesienia się sprawdzą.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.