>

Ten rower elektryczny MTB trafił do Lidla. Specyfikacja nie wygląda najgorzej

W sklepie internetowym sieci Lidl pojawił się właśnie bardzo ciekawy rower elektryczny marki Prophete. Specyfikacja techniczna może nie powala na kolana, ale cena wydaje się być bardzo przyzwoita.

W internetowym sklepie sieci Lidl znajduje się kilka ciekawych rowerów elektrycznych marki własnej niemieckiej sieci, a więc Crivit. Sieć dyskontów postanowiła jednak rozszerzyć ofertę e-bike’ów o sprzęty zewnętrznych producentów – mowa tutaj chociażby o ciekawym modelu marki Prophete.

eMTB z przyzwoitej cenowo półki

Prophete Dice 1.0 to bowiem elektryczny jednoślad typu MTB o stosunkowo niewielkim rozmiarze, bazujący na oponach o średnicy 27,5″. To ciekawie prezentujący się hardtail w zielonej kolorystyce, z ładnie poprowadzoną ramą i okablowaniem umieszczonym w jej wnętrzu, co warto zaliczyć na plus.

fot. Prophete

Rower z pewnością nie powali nas na kolana w kwestii osiągów – to bowiem silnik umieszczony w piaście tylnego koła z momentem obrotowym wynoszącym 40 Nm. W tym aspekcie bez wątpienia nie ma szału, podobnie zresztą jak i w przypadku baterii, której pojemność to 418 Wh.

Zasięg solidny, ale w odpowiednich warunkach

Dzięki niej możemy liczyć na zasięg na poziomie nawet 120 km, ale warto pamiętać, że jest to wynik możliwy do osiągnięcia w idealnych warunkach i przy niewielkiej ilości wzniesień. Cieszy za to, że akumulator jest zintegrowany z rurą, choć ładowanie potrwa w tym wypadku nawet 4 godziny.

fot. Prophete

Całość jest w stanie udźwignąć ciężar nawet 150 kg, w czym zasługa nie tylko solidnej ramy, ale i przyzwoitego napędu. Producent postawił bowiem na sprawdzony, 8-rzędowy napęd od Shimano z przerzutką Shimano Altus, nie brak także hydraulicznych hamulców tarczowych tego samego producenta.

Jak przystało na hardtaila, możemy liczyć na frontową amortyzację – tę zapewnia widelec SR Suntour XCT o skoku 100 mm. Szkoda, że nie znajdziemy tutaj akcesoriów, takich jak oświetlania czy dzwonek, ale są to niewielkie koszty. Na szczęście rower jest względnie tani – za model Prophete Dice 1.0 zapłacimy 7399 złotych. Jak za te parametry – całkiem przyzwoicie.

 

Amadeusz Cyganek

Komentarze

  • Mając do wyboru motocykl i rower elektryczny za tę samą cenę, zawsze wybiorę motocykl. Żeby za osiem tysięcy złotych kupić rower elektryczny i to w Lidlu, to trzeba mieć dobrze pofragmentowany mózg... Można zapłacić za rower, ale nie za kloca, który bez baterii jest Simsonem na pedały. Kto miał okazję pedałować na dwójce takim Simsonem jak mu paliwa brakło, ten wie, jaka to przyjemność z jazdy była.

  • Chyba się im jedna dziewiątka za dużo klepła to coś to może jest warte 739 PLN. Swoją drogą najgorszy elektryk jaki kiedykolwiek widziałem i wyposażenie też drama w sumie to za darmo bym nie chciał.... Niemiecki szajs.

  • Piszę komentarzy żeby ktoś się nie nacioł za tę pieniądze to bardzo słaby rower i bateria bardzo kiepska w życiu nie zrobi nawet 80 km .

  • Nie wiem skąd ta cena I wniosek ze jest przyzwoita, mieszkam w niemczech i cena tego roweru to tysiąc pare euro typie co to piszesz jesteś głupi czy zwyczajnie ignorant?

  • Czy sobie autorze tego artykułu jaja robisz? Kiepski rower z małym aku i silnikiem w kole za ponad 7 tysi okazja? Przecież to jest warte maks w porywach 3 tysiące. Za 6 tysięcy mamy boscha z nexusem i większym aku...