Fot. BMW
BMW pojawiło się na targach IAA Mobility, prezentując prawdziwe cacko. Przedstawiono nowy motocykl, który w głównym założeniu nie będzie wymagał od Was noszenia kasku ani odzieży ochronnej. Pod względem wizualnym z kolei wygląda tak jakby urwał się z prawdziwego filmu Sci-Fi.
Targi IAA Mobility to niezaprzeczalnie święto dla największych marek motoryzacyjnych na świecie. Najważniejsze z nich zbierają się w jednym miejscu, aby zaprezentować nowoczesne technologie oraz nowe pojazdy. Podczas tegorocznej edycji na miejscu nie mogło zabraknąć BMW.
Nie jest żadną tajemnicą, że marka poza tworzeniem samochodów różnej maści, zajmuje się także produkcją motocykli – i to nie byle jakich, gdyż większość ich modeli cieszy się wśród kierowców sporą popularnością. Na początku tego miesiąca zaprezentowano koncepcyjny motocykl Vision CE oferujący bezemisyjny napęd elektryczny.
Kluczowym wyróżnikiem pojazdu jest nowa koncepcja bezpieczeństwa, pozwalająca na rezygnację z kasku i odzieży ochronnej. Oparta jest ona na kompozytowej konstrukcji z metalowych rur, określanej jako klatka. W połączeniu ze specjalnym siedziskiem i pasem bezpieczeństwa ma ona zapewniać wysoką ochronę i wygodę.
Obniżona konstrukcja klatki i długi rozstaw osi nadają pojazdowi lekki, a zarazem mocno futurystyczny charakter. Odsłonięto elementy aluminiowe i zestawiono ze sobą biel i czerń. Całość dopełniają neonowe, czerwone akcenty podkreślające detal.
BMW Motorrad Vision CE nawiązuje do pojazdu, który debiutował 25 lat temu, a mianowicie do modelu BMW C1. Wówczas jego cechą charakterystyczną było to, że umożliwiał jazdę bez kasku dzięki ochronnej konstrukcji. Jak możecie się domyślić, nowy koncept rozwija tę ideę w oparciu o współczesną technologię.
Nowoczesne rozwiązania technologiczne obejmują także funkcję automatycznego balansowania. Dzięki niej pojazd utrzymuje równowagę podczas postoju. Tym samym komfort i bezpieczeństwo użytkownika ma wzrosnąć. Funkcja została stworzona z myślą o ruchu miejskim, bo tak – nowy pojazd BMW stworzono dla osób poruszających się po betonowej dżungli.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Komentarze
Kalapita miała w latach 50 trzybiegowy silnik Simsonka S-50 chłodzonego powietrzem. Była zadaszona.
Ale odkrycie BMW C1 jest od dawna nie przyjęło się to. Tak jak kalapita.
Wcale nie pójdą w niepamięć, już tłumaczę czemu - z tej samej przyczyny czemu operatorzy wózków widłowych mają kaski na głowie. W przypadku przewrotki na bok kierowca uderzy niechronioną kaskiem głową w jezdnię, krawężnik, cokolwiek. Przy stłuczce w bok o maskę auta albo grill ciężarówki. Kask jest wymagany przy takiej konstrukcji klatki. Koniec i kropka